sieniawa

Przeworsk, Leżajsk i okolice

 

  • Szlak nie jest znakowany;
  • Czas przejścia: 9 godz.;
  • Trasa szlaku:
    Sieniawa (0 km) – Przeworsk (19,4 km) – Leżajsk (52,4 km) –Sieniawa (83,4 km)

Podróż naszą rozpoczynamy w Pałacu w Sieniawie. Wyjeżdżamy główną aleją pałacową dojeżdżając do drogi asfaltowej, po czym skręcamy w lewo. Jedziemy nią 200 m dojeżdżając do skrzyżowania dróg z wysepką, na której znajduje się figura św. Floriana. Przed wysepką skręcamy w lewo w drogę nr 835, jadąc w kierunku Przeworska. Po drodze mijamy kolejno: most na Sanie (3 km), z prawej strony, tuż za nim mogiłę z okresu I wojny światowej oraz miejscowości takie jak: Ubieszyn (3,2 km), Tryńczę (uwaga niebezpieczne skrzyżowanie w lesie – dużo wypadków – 4,7 km). Przez skrzyżowanie jedziemy prosto, zgodnie ze znakami drogowymi w stronę Przeworska. Następnie mijamy Wólkę Małkową (uwaga przejazd kolejowy strzeżony), Gniewczynę Tryniecką, Gniewczynę Łańcucką, Gorliczynę (most kolejowy, a pod mostem ruch samochodowy kierowany światłami drogowymi).

Do Przeworska wjeżdżamy od strony północnej. Jedziemy cały czas drogą z pierwszeństwem przejazdu. Po drodze mijamy Cukrownię Przeworsk, skrzyżowanie z drogą do dworca PKP, cmentarz miejski oraz budynek KRUS. W tym miejscu skręca ostrym łukiem w prawo. Po lewej stronie, niemal na samym łuku mieści się stacja PKS i zaraz obok wysepka, na której został ustawiony betonowy krzyż z wizerunkiem Chrystusa Ukrzyżowanego. Tuż za zakrętem na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną, skręcamy w prawo w kierunku Rzeszowa. Kilkadziesiąt metrów dalej po lewej stronie ujrzymy przeworskie słoniki, które od wielu już lat witają i żegnają odwiedzających to miasto podróżnych. (Wykonane one są z metalowej konstrukcji pokrytej gliną, na której równomiernie zasadzono ozdobną roślinę skalistą.) Teraz jedziemy już cały czas prosto. Wyjeżdżając z miasta przejeżdżamy most na rzece Mleczce, a za nim z prawej strony Zajazd Pastewnik i parking. Tam pozostawiamy samochód. Za postój nie płacimy nic. Skansen Pastewnik jest pierwszym punktem naszej wędrówki po Przeworsku.

Przeworsk, miasto w zachodniej części województwa podkarpackiego, położone nad Mleczką, na granicy Kotliny Sandomierskiej i Pogórza Dynowskiego.

Przeworskie zabytki to: Zespół klasztoru Bożogrobców - kościół Św. Ducha (1430-1473, XVI, XVIII, XIX w.), kaplica Grobu Św. (1692), dawny klasztor (XVII w.). Zespół klasztoru Bernardynów - kościół Św. Barbary (XV, XVII, XVIII, XX w.), klasztor (po 1512, XVII-XVIII w.). Zespół klasztoru Sióstr Miłosierdzia - kościół Matki Boskiej Śnieżnej i klasztor (1780-1784). Spichlerz (1867), pozostałości murów miejskich (XVI w.), ratusz (XVII w.), pałac Lubomirskich (1823), park krajobrazowy (XIX w.), oranżeria klasycystyczna (XIX w.), dom ubogich, tzw. szpital (XIX w.), dawne zajazdy (XVIII, XIX w.), domy mieszkalne (XVIII, XIX w.)

Kilka słów o historii Przeworska

Początki miasta datowane są na przełom X i XI wieku, a ówczesny gród istniał w zachodniej części miejskiego wzgórza, tam, gdzie później wzniesiono Klasztor i Kościół Bożogrobców. Drewniany gród istniał tu już w IX wieku.  Jednak najstarsze ślady osadnictwa na tym terenie sięgają czasów znacznie wcześniejszych niż X wiek, bo młodszej epoki kamiennej, lat nawet 4,5 tys. p.n.e. Licznie znajdowane przedmioty kultury materialnej, również z późniejszych okresów świadczą, iż teren ten był zamieszkiwany nieprzerwanie. Jeden z takich okresów, datowany na I wiek p.n.e. do V wieku n.e., w związku z ujawnieniem na początku XX wieku stanowisk tej kultury w okolicach Przeworska został nazwany okresem kultury przeworskiej charakteryzującym się wysokim poziomem rzemiosła, głównie hutnictwa, kowalstwa i garncarstwa oraz dalekosiężnym handlem. Pierwsza historyczna wzmianka o Przeworsku pochodzi z 1280 roku i związana jest ze zwycięstwem Leszka Czarnego pod Koprzywnicą nad wojskami Księcia ruskiego Lwa, po którym Leszek Czarny uderzył na ziemie pogranicza zdobywając m.in. Przeworsko.

Nazwa Miasta pierwotnie brzmiała Pereworesk. Później występują nazwy m.in. Preworsko, Przyworsko, a od połowy XV wieku najczęściej Przeworsko. Nazwa ta świadczy o bardzo starym, słowiańskim pochodzeniu osady, a wywodzi się od prasłowiańskiego słowa ,,wroti" oznaczającego zamykanie lub otwieranie, zapewne ze względu na to, iż Miasto położone było w miejscu jakiejś przeszkody lub samo mogło być taką przeszkodą, np. na szlaku handlowym wiodącym z Lwowa przez Przemyśl do Krakowa i dalej na Śląsk i Drezno oraz z Sandomierza na Węgry. Zajęcie Rusi Czerwonej przez Kazimierza Wielkiego umocniło rolę Przeworska jako dynamicznie rozwijającej się osady.

Ukoronowaniem tego stało się nadanie przez Władysława Jagiełłę praw miejskich w dniu 25.II.1393r., poszerzonych następnie 14.V.1394r. Przeworsk jako Miasto dysponujące odpowiednimi przywilejami mogło się dynamicznie rozwijać. W XV wieku stał się ważnym ośrodkiem życia gospodarczego, głównie rzemiosła, przede wszystkim tkackiego, które do XVIII wieku dominowało w Przeworsku (w końcu XVIII wieku działało kilkuset tkaczy) oraz wymiany handlowej. Również od XV w. i prawie nieprzerwanie jest stolicą powiatu. W 1527 roku w związku z częstymi najazdami Tatarów został ufortyfikowany.

Do XVIII wieku Przeworsk był miastem prywatnym należącym początkowo do rodu Tarnowskich, później Ostrogskich a następnie Lubomirskich. Na mocy ustawy z 1862 roku Przeworsk przestał być miastem prywatnym, a na jego pieczęci pojawił się napis ,,Magistrat Królewskiego Wolnego Miasta Przeworska". Po rozbiorach Miasto stało się częścią monarchii austryjackiej i na skutek zerwania dotychczasowych więzi handlowych oraz rewolucji przemysłowej pogorszyła się znacznie jego sytuacja gospodarcza. Kolejny okres rozwoju spowodowany został doprowadzeniem do Przeworska w 1859 roku kolei z Krakowa, przedłużonej dwa lata później do Lwowa, a przede wszystkim wybudowanie w 1895 roku Cukrowni przez Galicyjskie Towarzystwo Przemysłu Cukrowniczego. Powstały też nowe linie kolejowe do Rozwadowa w 1902 roku i wąskotorowa do Dynowa w 1904 rok, która istnieje do dzisiaj jako atrakcja turystyczna. Rangę Miasta podniosło powołanie Starostwa w 1899 roku. Druga połowa XIX wieku i okres do wybuchu I wojny światowej był korzystnym okresem rozwoju kultury i oświaty w Mieście. Utworzona została szkoła rządowa męska, później żeńska, wreszcie w 1912 zostało utworzone gimnazjum. Rozwinęło swoją działalność Towarzystwo Szkół Ludowych, Towarzystwo Muzyczne, Towarzystwo Dramatyczne, Towarzystwo Mieszczan ,,Gwiazda" , Towarzystwo Sportowe ,,Sokół".

Po pierwszej wojnie światowej nastąpił dalszy rozwój Przeworska, Miasto poszerzyło swoje granice o okoliczne gminy, powstały nowe obiekty użyteczności publicznej, w 1926 roku elektrownia, w 1931 budynek szkoły żeńskiej, w 1937 roku sąd. Oprócz cukrowni istniały w Przeworsku przedsiębiorstwa ordynacji Lubomirskich, liczne zakłady rzemieślnicze i handlowe. Przeworsk był siedzibą samorządu powiatowego. II wojna światowa zaczęła się w Przeworsku od zbombardowania cukrowni i węzła PKP, oraz spalenia XVII wiecznej Synagogi. W czasie II wojny światowej działały tutaj liczne grupy partyzanckie. Miedzy innymi grupa GL pod dowództwem Leona Paprockiego spaliła tzw. Pipark – magazyny zaopatrzeniowe niemieckich wojsk saperskich. Tuż przed wyzwoleniem miasta przez wojska radzieckie (24.VII.1944r.) partyzanci udaremnili zniszczenie cukrowni i węzła kolejowego przez Niemców. Po wojnie do 1947r. Po wojnie działały na tym terenie oddziały UPA siejąc zniszczenie i chaos (sotnie „Radwana”, „Gołdana” i „Mewy”).

Po wojnie Przeworsk znacznie poszerzył swoje granice, liczbę ludności, powstały nowe przedsiębiorstwa. Uczestnictwo Przeworska w Konkursie ,,Mistrz Gospodarności" zostało ukoronowane dwukrotnie I miejscem, a w 1975 tytułem arcymistrza gospodarności.

  • Szlak nie jest znakowany;
  • Czas przejścia: 3,6 godz.;
  • Trasa szlaku:
    Zajazd Pastewnik (na mapie nr 1) – Dawny Pałac z XIX w. (nr 2) – Klasztor ss. Miłosierdzia z XVIII w. (nr 3) – Kościół Parafialny z XV w. (nr 4) – Pomnik Władysława Jagiełły (nr 5) – Ratusz (nr 6) – Klasztor bernardynów z XV w. (nr 7) - Dawny Zajazd z XVI w ( nr 8). 

Wszystkie opisane zabytki oprócz Oberży, Zajazdu Pastewnik i Pałacu znajdują się na terenie otoczonym niegdyś murami obronnymi.
Zwiedzanie Przeworska rozpoczynamy od miejsca, gdzie zostawiamy samochód, a mianowicie od Zajazdu Pastewnik. Z lewej strony wjazdu znajduje się recepcja, natomiast dalej ekspozycja, starych pojazdów konnych, sprzętów rolniczych i zaprzęgów straży pożarnej.

Jeszcze przed kilkudziesięciu laty Przeworsk zabudowany był małymi, drewnianymi domkami, które stanowiły o jego uroku i charakterze, oraz odzwierciedlały kilkusetletnią urbanistyczną tradycję Miasta. By uratować to budownictwo powstał ,,Pastewnik" - jedyny w Polsce ,,żywy" skansen, łączący zabytkową formę budownictwa drewnianego z Przeworska i okolic, przeniesionych w jedno miejsce.
Obecnie „Pastewnik” funkcjonuje jako zajazd z częścią hotelową i restauracją.

Wychodzimy tą samą bramą, którą weszliśmy i udajemy się na lewo w stronę mostu. Przechodzimy przez most i bezpośrednio za nim (20 m), skręcamy w okazałą bramę wjazdową do Zespołu Pałacowo Parkowego - dawnej siedziby Rodziny Lubomirskich.

Zespół pałacowo-parkowy, dawna rezydencja Lubomirskich. Założenie w obecnym kształcie, datowane na przełom XVIII i XIX w. to 12-hektarowy park, na którego terenie znajdują się: klasycystyczny pałac z pocz. XIX w. rozbudowany przez ks. Izabelę z Czartoryskich Lubomirską na zrębach dworu z XVII w., dwie oficyny dworskie z XVII i przełomu XIX/XX w., oranżeria z lat 1803-1807, stajnie z pocz. XIX w., dom koniuszego z poł. XIX w., wozownia z poł. XIX w., dom ogrodnika z pocz. XIX w., kordegarda z pocz. XX w, i dwie bramy wjazdowe z 2 poł. XIX w. Zespół pałacowo-parkowy jest członkiem Stowarzyszenia Związku Muzeum i Rezydencji. Od 1974 r. pałac jest siedzibą Muzeum w Przeworsku., a w 1986 r. udostępniło do zwiedzania wnętrza pałacowe.

Dział Historii Miasta i Regionu zajmujący parter pałacu - eksponaty ściśle związane z historią miasta począwszy od średniowiecza po czasy współczesne, m.in. cenne dokumenty wystawiane przez królów i dawnych właścicieli miasta, zabytki rzemiosła artystycznego, pamiątki po dawnych cechach rzemieślniczych, zbiory dawnej fotografii, judaików i militariów, a także bogate zbiory etnograficzne , m.in. kolekcja damskich i męskich strojów noszonych w Przeworsku i okolicznych wsiach w XVIII, XIX i na pocz. XX w., w tym niezwykle ciekawe tzw. pasy przeworskie, ozdobne, wykonane z płytek mosiężnych oraz bogato haftowane złotą nicią XVIII-wieczne gorsety kobiece.

Dział Wnętrz Pałacowych na 1 piętrze pałacu to: gabinety księcia i księżnej, garderoba, sypialnia, salon, jadalnia, sala balowa i podręczna kuchnia oraz dwie klatki schodowe - paradna i kuchenna a także kaplica przypałacowa - obecnie biblioteka - wyposażone w meble głównie z 1 poł. XIX wieku. Znajduje się tu także ekspozycja nowożytnego malarstwa europejskiego, którego miłośnikiem i kolekcjonerem był Henryk Lubomirski.

Dział Historii Pożarnictwa zajmuje budynki dawnych stajni cugowych i prezentuje historię straży pożarnych od poł. XIX w. - kolekcja pożarniczego "sprzętu bojowego", ciekawy zbiór 73 hełmów strażackich z XIX i XX w. a także urządzenia sygnalizujące wybuch pożaru jak: gongi, tyfony, bekadła i trąbki oraz najprostszy sprzęt służący do gaszenia pożarów jak: drewniane szpryce, sikawki ręczne, przenośne, kubłowe i sikawki czterokołowe konne.

W parku uwagę zajmuje "aleja grabowa" i wiele okazów starych drzew np. dęby, jesiony, lipy, platany, tuje. Aleja jest ulubionym miejscem spacerów i wypoczynku mieszkańców miasta w gorące, letnie dni. Stanowi również ulubiony motyw plastyczny malarzy amatorów, którzy z przyjemnością rozkładają swoje sztalugi, by utrwalać urokliwe zakątki parku.

Dane adresowe:
Muzeum w Przeworsku – Zespół Pałacowo - Parkowy
ul. Park 2, 37-200 Przeworsk
www.muzeum.przeworsk.pl
e-mail: biuro@muzeum.przeworsk.pl;

Plan Pałacu Lubomirskich w Przeworsku

Wychodzimy z rezydencji tą samą drogą, którą weszliśmy. Dochodzimy do ulicy Krakowskiej i skręcamy w lewo. Idziemy dalej prosto 200 m. Na przejściu dla pieszych o ruchu kierowanym światłami przechodzimy na drugą stronę jezdni. Następnie idziemy 15 m w lewo do 3 punktu na naszej trasie, do Zespołu Klasztornego, w skład którego wchodzi barokowy Kościół Sióstr Miłosierdzia p.w. Matki Boskiej Śnieżnej  z lat 1778 – 1784 oraz dawny klasztor, obecnie PDPS z 1784 r., rozbudowany w pocz. XX w.

Jest to zabytek  cenny i unikatowy, ufundowany przez ks. Antoniego Lubomirskiego- wojewodę lubelskiego (12.III.1768r.) i jego żonę Zofię z Korwinów Krasińską na miejscu szpitala Św. Ducha. Wcześniej szpital ten (ufundowany w roku 1460 przez Rafała Tarnowskiego) roztaczał opiekę nad chorymi, biednymi i ubogimi. W 1784 roku zakład s.s. Miłosierdzia został oddany przez fundatorów pod opiekę Sióstr Miłosierdzia. Cesarz Józef II z zasady kasujący klasztory żeńskie jako mało użyteczne dla społeczeństwa, w tym przypadku uznał celowość fundacji, którą Zofia Lubomirska zabezpieczyła z własnego majątku. Obecnie klasztor jest użytkowany od strony wschodniej przez Dom Opieki dla Kobiet, który prowadzony jest przez Zrzeszenie Katolików Caritas, Dom Specjalny dla Dorosłych, prowadzony przez zgromadzenie SS. Miłosierdzia, natomiast zachodnie skrzydło klasztoru zajmuje przedszkole nr 1.

Wewnątrz mieści się kaplica z barokowym frontonem. Równocześnie z klasztorem wybudowano niewielki kościół pod wezwaniem Matki Boskiej Śnieżnej, umiejętnie wkomponowany w całość zabudowy. W kościele tym w głównym ołtarzu znajduje się wartościowy, zabytkowy obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem, w sukniach ze srebrnych i częściowo pozłacanych blach. W zasłonie wisi obraz św. Michała Archanioła, który pochodzi z dawnego kościółka przy szpitalu św. Ducha.

Główne drzwi wejściowe do kościoła nie powinny, być zamknięte. Wnętrze można obejrzeć przez drugie, przeszklone drzwi. W przedsionku z lewej strony tablica informacyjna z historią tego miejsca.

Wychodząc z kościoła kierujemy się ulicą Kościelną (150 m) na południe w stronę pozostałości murów miejskich (XVI w.).

Mury Obronne - Po pierwszym rozbiorze Polski upada rola Przeworska jako ośrodka obronnego. Z fragmentarycznych przekazów możemy stwierdzić, że Przeworsk był miastem silnie ufortyfikowanym i odgrywał poważną rolę obronną na tych terenach. Najlepiej zachowany fragment murów obronnych znajduje się przy kościele farnym p.w. Ducha Świętego. Mur miejski, obronny z przełomu XV/ XVI w. widoczny jest od północy i zachodu placu kościelnego. Mur wewnętrzny z bramą z XVIII w. oddziela zespół od miasta.

Furta (obecnie przerobiona na bramę - na zdjęciu)- zamknięta jest łukiem odcinkowym. Dalszy ciąg murów za furtów pozbawionych jest kremelaża. Drugi odcinek ciągnący się od dzwonnicy do ul. Krakowskiej zbudowany jest  z cegły i posiada mniej więcej tę samą wysokość.

W obrębie murów starego miasta  znajduje się Zespół klasztoru Bożogrobców – zespół kościoła farnego p.w. Ducha Świętego

Ta gotycka budowla, ufundowana przez Jana z Tarnowa,  wybudowana została w latach 1430-73 przez Zakon Kanoników Regularnych Stróżów Grobu Jerozolimskiego, zwanych Bożogrobcami. Księża Miechowici wzorowali się na pierwszym i generalnym w Polsce kościele Bożogrobców w Miechowie. Ten z kolei był wzorowany na budowli Bożego Grobu w Jerozolimie. Na trzech wieżach widnieją krzyże z podwójnymi ramionami, symbole Bożogrobców, zarządzających parafią przeworską  przez cztery i pół wieku - od 1394 do 1846 r.

Do kościoła została dobudowana w 1718 roku kaplica Grobu Chrystusa, będąca repliką Grobu Pańskiego z Jerozolimy.      Kościół był wielokrotnie remontowany w XVII i XIX w. - obniżenie dachu nawy głównej i budowa krucht oraz kilkakrotnie w XX w. Kościół - dziś Bazylika p.w. Ducha Świętego jest bardzo obszerny. W 1982 r. świątynię podniesiono do godności Bazyliki Mniejszej. Od zachodu wejście poprzedza 40 - metrowa wieża, zwieńczona  w formie hełmu z 1795 r. Wewnątrz znajduje się wiele ciekawych zabytków,  m. in.:

  1. stalle z XVIII wieku (z 20 tablicami, na których widnieją cytaty z Pisma Św.);
  2. ambona z 1713 r.;
  3. ołtarz główny ( późnobarokowy toskański) z1693 r.;
  4. spiżowa chrzcielnica z 1400 r. (w nawie bocznej);
  5. obraz późnogotycki z 1490 r. mieszczący się w prezbiterium;
  6. replika Grobu Chrystusa z Jerozolimy XVII w., mająca rangę Sanktuarium Pańskiego, stanowiąca cel wielu pielgrzymek;
  7. dzwon " Sylwester" na wieży kościelnej z 1627 r.;
  8. przechowywane w skarbcu zabytki ruchome: ornaty, kielichy i monstrancje z XVII/ XVIII w.

Klasztor Miechowitów - obecnie plebania, powstały z końcem XV i w drugiej połowie XVII w., rozbudowany w latach 1739-1742 oraz 1754-1757. Ma kształt wydłużonego prostokąta połączonego w 1724 r. z kościołem krytą galerią (delikatny krużganek, wsparty na arkadach). Na placu klasztornym zachowała się również dzwonnica z 1627 r., przebudowana w 1785 r. Kościół jest nadal częściowo otoczony murami.

Wychodzimy z kościoła i przechodząc przez plac kościelny kierujemy się na wschód w dalszą część ulicy Kościelnej, udajemy się w stronę widocznego rynku. Znajduje się tam pomnik Władysława Jagiełły ufundowany w 500 rocznicę bitwy pod Grunwaldem oraz zabytkowy Ratusz z XV w. Za ratuszem od strony wschodniej jest fontanna z delfinami i dziećmi.

Ratusz pochodzi z pierwszej połowy XV wieku. Fundował go założyciel miasta, Jan z Tarnowa . Dokładną datę trudno ustalić, ale pierwsza wzmianka o nim ukazała się w 1473r. Wybudowany jest z cegły gotyckiej, podobnej do tej, która znajduje się w murach obronnych. Konstrukcję dachową początkowo tworzył dach gontowy z drewnianą wieżyczką. Po przebudowie w 1909 r. zmieniono konstrukcję dachową, nadając jej formę mansardową i pokryto dachówką karpiową. Nową, drewnianą wieżę z loggią obito blachą. Nad loggią znajduje się zegar, zaś na szczycie wieży usytuowany jest symbol sądów miejskich i stosowania kary śmierci (ręka z mieczem), a nad nim - na wierzchołku - herb miasta Leliwa.

Portal flankowany pilastrami trzymającymi belkowanie z trójkątnym przyczółkiem - to wejście główne. Stanowi on element elewacji frontowej, u góry zamkniętej gzymsem, zwieńczonym trójkątnym przyczółkiem, na którym widnieje płaskorzeźba z herbem miasta. W całość budowli od strony zachodniej wtopiona jest drewniana wieża.

Na parterze wyraźnie rzuca się w oczy duża sień ze spadkiem od wschodu na zachód, co wynika z ukształtowania terenu. Parterowe pomieszczenia posiadają sklepienia krzyżowe i kolebkowe z lunetami. Od pierwszej połowy XIX w. wykorzystywano je na potrzeby zajazdu. Tu mieściły się miara i waga . W pierwszej połowie XX w. mieściła się  tu też ochotnicza straż pożarna, wozownia, stajnia, magazyny. Na piętrze zaś, miał siedzibę sąd wójtowsko-ławniczy oraz magistrat. W piwnicy znajdowało się więzienie. Kiedy zorganizowano państwowe sądownictwo, pomieszczenia te zajęła szkoła męska, a w 1902r. - żeńska.

Obecnie Ratusz mieści od frontu restaurację „Ratuszową", a od strony tylnej administrację miejską - Urząd Stanu Cywilnego z salonem Ślubów zajmującym cztery obszerne, pięknie urządzone pomieszczenia oraz siedzibę Straży Miejskiej i Archiwum Państwowe.

Na ścianie frontowej Ratusza znajduje się tablica pamiątkowa z wizerunkiem Marszałka Józefa Piłsudskiego - odsłonięta w 1990r.- w miejsce uprzednio zniszczonej (w 1944r.).
Po obejrzeniu pomnika Jagiełły i Ratusza wchodzimy w ulicę Bernardyńską zaczynającą się w południowo wschodniej części Rynku. Idziemy nią do momentu, gdy skręca ona niemalże pod kątem 900 na północ (w lewo). „Na zakręcie”, na wschodnim krańcu wzgórza miejskiego, w pobliżu dawnego ,,traktu ruskiego" znajduje się zespół klasztoru oo. Bernardynów - kościół p.w. Świętej Barbary. Jest on widoczny z początku ul. Bernardyńskiej. Po wejściu na plac kościelny, z prawej strony znajduje się tablica informacyjna, dotycząca historii tego obiektu. Wnętrze można zobaczyć przez przeszklone drzwi.

Sprowadzony do Przeworska zakon miał na celu utrwalanie katolicyzmu na Rusi i Litwie, szczególnie zaś na Rusi Czerwonej (była to tak zwana misja wschodnia). Kościół oraz klasztor ukończyli sami zakonnicy wielkim nakładem pracy, korzystając z licznych ofiar społeczeństwa. Klasztor stojąc przed faktem częstych napadów ze wschodu przyjął na siebie drugą misję, obronę ludności przed nieprzyjacielem. Zakonnicy przy pomocy ludności obwarowali klasztor fosą i wałami. W 1489 roku, gdy Turcy i Tatarzy napadli na Polskę pustosząc ziemie Rusi Czerwonej, rzesze ludności znalazły schronienie w przeworskim klasztorze. W 1512 roku otoczony został murem obronnym z basztami.

Przeworski klasztor należy do grupy podobnych mu bernardyńskich warowni powstałych w XV wieku: w Samborze, Tarnowie, Lublinie, Opatowie i Radomiu. Tradycja obronnego klasztoru zachowała się do czasów obecnych, bowiem podczas I i II wojny światowej, kiedy Przeworsk znajdował się w zasięgu działań wojennych, w murach klasztoru chroniła się liczna miejscowa ludność, podobnie jak czyniła to przed wiekami. Przyklasztorna świątynia pod wezwaniem św. Barbary jest orientowana, murowana z cegły, nietynkowana, oszkarpowana, z węższym wielobocznym prezbiterium. Stromy wysmukły dach pokryto w roku 1612 dachówką karpiową, glazurowaną, wykonaną na miejscu przez zakonników. Fasadę kościoła zdobi gotycki, zębaty szczyt z żelaznym krzyżem na wierzchołku. Obecny kształt nadano mu w 1902 r. Osobliwością kościoła jest zakończenie trójbocznego prezbiterium manierystycznym szczytem, za którym kryje się dach. Środkowa część posiada cztery kondygnacje rozdzielone gzymsikami, na wierzchołku umieszczony jest krzyż z herbem fundatora. Ozdobą całego obiektu jest wysmukła, ośmioboczna, bardzo rzadko spotykana tego typu wieża, wzniesiona w 1644 roku.
Na uwagę zasługują również barokowe, rzeźbione stalle, liczne obrazy malowane na płótnie, przeważnie z XVIII wieku, rozmieszczone w kościele i na korytarzach klasztoru oraz w zakrystii; gotyckie kamienne odrzwia prowadzące z kościoła do klasztoru; wejście do zakrystii i zarazem skarbca zdobi kamienny, gotycki portal oraz kute, żelazne drzwi, gotyckie sklepienia w zakrystii i klasztorze. Klasztor murowany jest z cegły gotyckiej, nietynkowanej, z wyjątkiem ściany skrzydła środkowego. W ścianie wysuniętego skrzydła zachodniego zachowały się do dziś otwory strzelnicze. Budynek klasztorny posiada dwie kondygnacje, dachy zaś podobnie jak i kościelne pokryte zostały w roku 1612 dachówką karpiówką. Mimo etapowej budowy, różnych przeróbek i remontów obiekt zachował pierwotny styl późnego gotyku.

Na tym kończymy zwiedzanie starego miasta. Dla ciekawostki podam, że idąc na wschód od Klasztoru bernardynów, ulicą Tatarską znajdziemy Kopiec Tatarski, który został usypany w dowód wdzięczności za zwycięstwo nad Tatarami w 1624 r. Na niewysokim pagórku ustawiony został obelisk. Ta piękna kapliczka powstała na pamiątkę obrony miasta przed najazdem  tatarskim w XVI wieku. Legenda głosi, że z miasta najeźdźców wypędziła sama ludność wraz z braćmi zakonnymi z klasztoru. Tatarzy słysząc niezwykły hałas,  myśląc,  że nadjechała do Przeworszczan odsiecz, uciekli w popłochu właśnie w stronę tego kopca. Na pamiątkę szczęśliwego zakończenia, tej historii mieszkańcy miasta postawili na kopcu kapliczkę, która do dziś stoi w okolicach ulicy Tatarskiej.

Po wyjściu z Klasztoru kierujemy się w ulicę Kazimierzowską. Przy ulicy znajdują się stare budynki tworzące niegdyś zabudowę Przeworska. W budowie tych domów zostały wykorzystane fragmenty murów miejskich. Naprzeciwko budynku nr 12 znajdują się odsłonięte i restaurowane fragmenty murów miejskich. Idziemy wewnętrzną stroną murów obronnych, cały czas prosto do ulicy Piłsudskiego, po czym skręcamy w prawo w stronę ulicy Jagiellońskiej. Tu skręcamy w lewo i idziemy wzdłuż niej 350 m. Naprzeciwko Zespołu Parkowo-Pałacowego przy ulicy Krakowskiej stoi sporych rozmiarów obiekt (budynek nr 451). To stara oberża dom zajazdu, w którym podróżujący konno, powozami lub pieszo zatrzymywali się na noc. We wnętrzu znajduje się szeroka sień. Obecnie mieszczą się tutaj mieszkania prywatne.
Ciekawostka: W oberży przejazdem gościli kiedyś Honoriusz Balzac i Stefan Czarniecki, podążający za wojskami Karola Gustawa.

Trasa zwiedzania Przeworska:

  1. Zajazd Pastewnik – tutaj znajduje się parking, na którym pozostawiamy samochód;
  2. Dawny pałac Lubomirskich z XIX w.;
  3. Klasztor i kościół SS. Miłosierdzia z XVIII w.;
  4. Kościół Parafialny XV w. (Bazylik pw. Ducha Św.)
  5. Pomnik Władysława Jagiełło;
  6. Ratusz (muzeum);
  7. Klasztor bernardynów XV w.;
  8. Dawny zajazd (oberża) z XVI w.;

Legenda:
____ zachowane fragmenty murów obronnych;
……… zarys nieistniejących obwarowań;
dawne baszty.

Wracamy się 50 m, przechodzimy na drugą stronę drogi i udajemy się do widocznego nieopodal Pastewnika, po pozostawiony tam samochód. Wjeżdżamy na ulicę Krakowską
i kierujemy się na wschód, w stronę centrum miasta, do pierwszych świateł. Z lewej strony tuż przy jezdni znajduje się budynek Szkoły Muzycznej, a zaraz za nią ulica jednokierunkowa. Skręcamy w tę ulicę i jedziemy ok. 400 m, aż do znaku STOP. W tym miejscu skręcamy w lewo, w stronę Sieniawy (17 km). Mijamy kolejno: Gorliczynę, Gniewczynę Łańcucką i Tryńczę. Dalej jedziemy tą samą drogą, aż do skrzyżowania w lesie, tu skręcamy w lewo na drogę nr 862 (krajowa 77) w stronę Leżajska. Jadąc w przeciwnym kierunku można  dojechać do Jarosławia, a jadąc  prosto,  dojechać do Sieniawy. Na tym skrzyżowaniu należy zachować szczególną ostrożność, gdyż dochodzi tam bardzo często do wypadków.

W wielkim masywie leśnym, który przejeżdżamy, w czasie II wojny światowej, miały miejsce ciężkie walki. Po sforsowaniu Sanu przez wojska rosyjskie, oddziały niemieckie zostały wzięte w okrążenie w pobliskich lasach. Niemcy, nie mając możliwości odwrotu walczyli niemalże do ostatniego naboju. Po wojnie, w tychże lasach grasowała banda rzezimieszków, którzy mordowali ludzi powracających z przymusowych robót w Niemczech, zabierając im wszystko to, co wieźli ze sobą. Tutaj też Rosjanie okrążyli i rozbili kilka oddziałów Armii Krajowej. Pozostałych przy życiu Akowców wywieziono do Zamku w Rzeszowie (siedziba UB). Część z nich nigdy nie wróciła, nie wytrzymali morderczych przesłuchań, lub zostali rozstrzelani w lasach niedaleko Turzy (miejscowość znajdująca się na północ od Rzeszowa przy drodze nr 19 - do Lublina.
Przed nami droga do Leżajska. Na trasie miejscowości Chałupki Dębiańskie, Dębno i Wierzawice. W Chałupkach D. znajduje się rozwidlenie drogi na pd. zach. do Grodziska Dolnego i Górnego.

Zabudowania obydwu wiosek rozciągnęły się wzdłuż małej doliny otoczonej piaszczystymi wzniesieniami (ok. 240 m). W Grodzisku istniał warowny gród słowiański. Podobno za Kazimierza Wielkiego w miejscu dawnego grodu wzniesiono murowany dwór obronny, którego resztki istniały jeszcze w XIX w. Prawa miejskie nadał Władysław Jagiełło. Na skutek zniszczeń i licznych klęsk w ciągu wieków miasteczko zatraciło swój dawny charakter. Grodzisko w okresie wielkiego strajku chłopskiego w 1933r. było widownią krwawych starć z policją. W marcu 1943r. oddziały GL „Iskra” opanowały miejscowy posterunek policji granatowej i zdobyły broń i amunicję.
W 1958r. odkryta tutaj została osada z okresu późnolateńskiego i rzymskiego, a w 1961r. – bogate cmentarzysko kultury łużyckiej liczące 139 grobów.
We wsi znajduje się zabytkowy kościół z XVIII w. Jeszcze nie dawno, na południowym krańcu wsi znajdowało się jezioro polodowcowe zwane „Czyste”, później przez jakiś czas pozostawało osuszone, a obecnie zostało sztucznie nawodnione i  zaadoptowane jako kąpielisko.

Po kilku kilometrach wjeżdżamy do Wierzawic. Miejscowość ta znana jest w okolicy ze stadniny koni. W lesie, przy wyjeździe z miejscowości, z prawej strony znajduje się kapliczka, przy której warto się zatrzymać i obejrzeć jej ciekawą architekturę. Wierzawice graniczą bezpośrednio z  z Leżajskiem, drugim niezwykle bogatym w zabytki miastem, które dziś odwiedzimy.
Do Leżajska wjeżdżamy od strony południowej, ul. Jarosławską. Jadąc cały czas prosto dojeżdżamy do ronda. Na nim jadąc na wprost wjeżdżamy w ulicę A. Mickiewicza i jedziemy nią – 1,8 km (cały czas drogą z pierwszeństwem przejazdu), aż do kolejnego skrzyżowania, z sygnalizacja świetlną. Skrzyżowanie to przejeżdżamy na wprost. Z lewej strony, bezpośrednio za skrzyżowaniem (30 m), znajduje się parking (jest on dobrze widoczny). Na nim pozostawiamy samochód. Postój na tym parkingu jest bezpłatny.
Po przeciwnej stronie drogi (100 m od parkingu) widoczny jest klasztor o.o. Bernardynów. Kierujemy się w stronę wejścia głównego.

  • Szlak nie jest znakowany;
  • Czas przejścia: 3,8 godz.;
  • Trasa szlaku:
    Parking przy klasztorze o.o. Bernardynów (na mapie nr 1) – klasztor o.o. Bernardynów (nr 2)- Plac Mariacki 2 (nr 3) - ul. Mickiewicza – Arsenał (nr 4) - pałac, ul. Furgalskiego 4 (nr 5) - Cmentarz Żydowski (nr 6) – Ratusz (nr 7) – Kościół Farny (nr 8) – Biblioteka (nr 9) – Cerkiew (nr 10) – dworek, ul. Słowackiego (nr 11) – dom drewniany, ul Wyspiańskiego7 (nr 12) - Parking przy klasztorze o.o. Bernardynów (nr 1) 

Leżajsk - miasto pięciu narodów:
Polaków, Ukraińców, Austriaków, Niemców, Żydów

Leżajsk jest jednym z najstarszych miast Polski południowo-wschodniej. Pierwsza udokumentowana historycznie wzmianka o Leżajsku pochodzi z 1354. Wtedy to Kazimierz Wielki nadał Janowi Pakosławowi ze Stróżysk - miasto Rzeszów z okolicą po Dąbrowę na północy, Czudec na zachodzie i wieś Leżajsk na wschodzie. Przez cały wiek XIV Leżajsk należał do dóbr królewskich zgrupowanych w północno-wchodniej części województwa ruskiego w ówczesnym powiecie krzeszowskim. 28.12.1397 roku Leżajsk otrzymał prawa miejskie z rąk Władysława Jagiełły. Jednocześnie król nadał szereg innych przywilejów pozwalających szybko rozwijać się miastu. Od 1424 Leżajsk roku stał się siedzibą starostwa założonego przez Spytka z Tarnowa i Jarosława herbu Leliwa, starostę generalnego ruskiego, późniejszego wojewodę sandomierskiego.
Początkowy okres w dziejach miasta i całej królewszczyzny był związany z rodem Jarosławskich herbu Leliwa, który otrzymał tą królewszczyznę w 100-letnią dzierżawę. Postępujący rozwój miasta był hamowany przez wyniszczające najazdy Tatarów i Wołochów począwszy od końca XV w. W związku z tym Jagiellonowie - Aleksander i Zygmunt I Stary - wspomagali gospodarczo miasto nadając mu kolejne przywileje i zwalniając okresowo od niektórych ciężarów. Najdotkliwszy w skutkach i decydujący o dalszych losach miasta okazał się najazd Tatarów w 1524 r. Zostało ono wtedy zupełnie zniszczone, a ludność zabrano w jasyr. Po tych tragicznych wydarzeniach król Zygmunt I Stary wydał we Lwowie 23.09.1524 r. dokument, mocą którego przeniósł Leżajsk znad Sanu na dzisiejsze, bardziej obronne miejsce, oddalone od poprzedniego o ok. 5 km w kierunku południowo-zachodnim nadając mu jednocześnie nową nazwę: Leżajsk Zygmuntowski. Akt ten stanowił ponowną lokację miasta na prawie magdeburskim i wraz z dogodnym położeniem na szlaku krzyżujących się dróg handlowych dał podstawę do ponownego rozwoju rzemiosła i handlu. 11 marca 1525 Zygmunt I Stary wydaje kolejny przywilej w którym:  „… nadaje gminie miejskiej Leżajska Zygmuntowskiego - z powodu strat poniesionych podczas najazdu tatarskiego - plac, gdzie znajdował się spalony w ubiegłym roku przez Tatarów Stary Leżajsk, wraz z pastwiskami, łąkami, stawem, czynsz z ratusza oraz od różnych kramów, które zezwala wybudować pod ratuszem i zatwierdza od dawna przez gminę posiadany przewóz na rzece San; radzie miejskiej nadaje postrzygalnię (sukna) i wagę; zabrania wreszcie szynkować piwo lub inne trunki na miejscu, gdzie znajdował się Stary Leżajsk …”

Rozwój miasta był wspierany zarówno przez Starostę Leżajskiego Krzysztofa Szydłowieckiego herbu Odrowąż - Kanclerza Wielkiego Koronnego, jaka również przez Króla Zygmunta Augusta wydającego szereg kolejnych przywilejów dla miasta i jego mieszkańców. Przeniesienie miasta na nowe miejsce przez króla Zygmunta I Starego i przywileje zagwarantowane jego mieszkańcom wpłynęły na szybki rozwój miasta. Licząc w 1578 r. 1120 mieszkańców i około 50 warsztatów rzemieślniczych, posiadając prawo składowania towarów oraz spławiania ich Sanem, rozwijając handel zbożem, futrami oraz wytwarzaniem doskonałego sukna miasto stało się głośnym ośrodkiem handlowym i rzemieślniczym. Był to okres największego rozkwitu Leżajska.

Okresem niepomyślnym dla rozwoju Leżajska były najazdy Szwedów w latach 1655-56. Przemarsze i grabieże obcych wojsk zrujnowały gospodarkę miejską.

W wyniku pierwszego rozbioru Polski w 1772 r. Leżajsk przeszedł pod panowanie austriackie, a ostatni Starosta Leżajski Józef Potocki uzyskawszy zgodę władz zaborczych przeniósł siedzibę starostwa do Łańcuta.
W 1809 r. wojska Księstwa Warszawskiego dowodzone przez księcia Józefa Poniatowskiego na krótko wkraczają do miasta, jednak miastem zawładnęli ponownie Austriacy. Odtąd Leżajsk stał się prowincjonalnym miasteczkiem bez większego znaczenia gospodarczego. W gospodarce miejskiej dominowała produkcja rzemieślnicza.

Ważne znaczenie miało dla Leżajska wybudowanie w latach 1896-1900 linii kolejowej łączącej Leżajsk z Przeworskiem i Rozwadowem.
I wojna światowa i związane z nią bitwy nad Sanem, przeprawy wojsk austriackich, rosyjskich i niemieckich - pociągnęła za sobą pożary, zniszczenia i śmierć wielu mieszkańców. Również i II wojna światowa przyniosła miastu znaczne straty. 4 września 1939 r miał miejsce pierwszy nalot niemiecki na miasto w sile 11 samolotów. Zbombardowany został dworzec kolejowy, tory i targowisko. Niemcy już w pierwszych dniach okupacji podjęli akcje zmierzające do zastraszania i sterroryzowania ludności. Na początku listopada 1939 r przeprowadzone zostały pierwsze aresztowania, głównie przedstawicieli inteligencji. Aresztowani zostali m.in. burmistrz T. Niziński, profesorowie gimnazjalni S. Gdula, W. Klimek, J. Gröger. Kolejna akcja aresztowań miała miejsce w sierpniu 1940 roku. Aresztowano m.in. ks. Czesława Brodę oraz em. płk. Stanisława Eustachiewicza. W połowie 1943 roku Niemcy przeprowadzali krwawe pacyfikacje w Giedlarowej, Woli Zarczyckiej, Wólce Niedźwieckiej, Grodzisku i Leżajsku.

Ulica 28 Maja. Tutaj 28 maja 1943 roku rozegrała się najtragiczniejsza scena pacyfikacji miasta. 28 skazanych z powiązanymi rękami, ustawionych było twarzą do plutonu egzekucyjnego. Nie było płaczu i jakichkolwiek gestów o darowanie życia, a pierwsza salwa połączyła się z okrzykiem T. Nizińskiego (ostatniego burmistrza przedwojennego Leżajska, kawalera orderu Virtuti Militari) – „Bracia giniemy za Polskę”. Ogółem tego dnia w różnych częściach miasta zginęło 38 osób – 28 rozstrzelano, (Niemcy podają 29) oraz 9 w okresie późniejszym w obozach koncentracyjnych oraz podczas śledztw.

Przed II wojną światową Leżajsk liczył 5 tysięcy mieszkańców, w tym 3 tysiące Żydów (około 40 % ludności), 1,5 tysiąca Polaków i około 500 Ukraińców. Na przedmieściu żyły też rodziny protestanckie (dawna kolonia niemiecka). Niemcy zamordowali niemalże wszystkich Żydowskich mieszkańców Leżajska. Następowała powoli, niezauważalnie erozja murów odgradzających leżajski sztetl od reszty świata.

Na przełomie lat 40-tych i 50-tych obecnego wieku doszło w Leżajsku do zbudowania nowych zakładów pracy. W 1954r. przeprowadzono elektryfikację miasta, a w dwa lata później Leżajsk podniesiono do rangi miasta powiatowego. W roku 1955 rozpoczęto budowę pierwszego, większego zakładu przemysłowego - Wytwórni Tytoniu Przemysłowego. Wytwórnia ta nie tylko stworzyła nowe miejsca pracy, ale zaktywizowała gospodarczo poprzez kontraktację upraw tytoniowych okolicznych mieszkańców. Podtrzymaniem rzemieślniczych tradycji zajęły się Spółdzielnia Artystyczna Wyrobów Tkackich oraz Spółdzielnia Przemysłu Ludowego i Artystycznego "Cepelia".

W 1962 r. oddano do eksploatacji Zakłady Silikatowe. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych wzniesiono w Leżajsku: Fabrykę Maszyn, ZPOW "Hortex" (obecnie po prywatyzacji ZPOW "HORTINO"), Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego "Mewa" oraz uruchomiono Browar. Obok nich powstało szereg mniejszych przedsiębiorstw tj. ZKS "Instal" Zakłady Elektrotechniki Motoryzacyjnej "Polmo", Przedsiębiorstwo "Las". Wraz z rozwojem przemysłu rozwijała się infrastruktura społeczna i techniczna oraz wszystkie formy budownictwa mieszkaniowego. Wybudowano osiedle mieszkaniowe wielorodzinne przy ul. Mickiewicza oraz kilka osiedli domków jednorodzinnych. Osiedle wielorodzinne stało się drugim centrum miasta - w jego rejonie mieszczą się: Miejski Dom Kultury, Urząd Rejonowy, banki, szkoły, przedszkola oraz sieć placówek handlowo-usługowych. W latach osiemdziesiątych oddano do użytku Szpital Miejski wraz z przychodnią specjalistyczną. Wybudowano także oczyszczalnię ścieków (obecnie już po rozbudowie i modernizacji), miejskie kolektory sanitarne, sieć gazową, wodociągową.

Lata dziewięćdziesiąte to również rozbudowa łączności telefonicznej. Początkowo uruchomienie "radiolinii" i uzyskanie dostępu automatycznego do świata, a następnie (po położeniu światłowodów) budowa nowoczesnej, cyfrowej centrali telefonicznej. W wyniku tych działań Leżajsk stał się miastem, w którym telefon ma każda rodzina i nie ma kłopotu z instalacją nowych. Ostatnio uruchomiono również węzeł dostępowy sieci komputerowej POLPAK-T, umożliwiając tym samym wszystkim instytucjom dostęp m.in. do internetu.

Leżajsk był miastem wielonarodowościowym. Mieszkali tutaj Ukraińcy, Polacy i Żydzi, Niemcy i Austriacy. Żydzi dotarli do Leżajska w XVI wieku. Od tamtej pory rytm życia miasteczka odmierzały katolickie odpusty i żydowskie jarmarki. Tak było do wybuchu II wojny światowej. Pomimo takiej dużej mieszanki narodowościowej miasto zachowało polski charakter. Jako ciekawostkę podam pewne zdarzenie.
Pierwszym przejawem podkreślenia polskiego charakteru miasta i jego władz, była odmowa przyjęcia przez Urząd Miejski Leżajska skargi na burmistrza, wniesionej przez rotmistrza barona Leonarda de Baillona w języku niemieckim. Skarżącemu się o to, ze policja miejska zatrzymała jego psa, magistrat odpowiedział, że nie może być rozpatrzona, bo nikt w urzędzie nie zna języka niemieckiego. Jeżeli petent pragnie, by skargę rozpatrzono powinien ją przetłumaczyć na język polski, lub wnieść ją w tym języku. Baron nauczył się języka, został członkiem rady, a nawet był wiceburmistrzem.

ie można nie wspomnieć przy tej okazji o innej grupie etnicznej, która wywarła olbrzymi wpływ na życie mieszkańców Leżajska, a z czasem włączyła się w rozwój tego miasta biorąc w nim aktywny udział.
Mieszkańcy Leżajska narodowości żydowskiej ze względów religijnych musieli mieć niektóre dziedziny usług oddzielne. Istniała w Leżajsku koszerna piekarnia. W niej wypiekano macę. By oddalić podejrzenia o rytualne przestępstwa, zatrudniano w niej chrześcijan. Odrębna musiała być rzeźnia, w której każdy ubój musiał być nadzorowany przez rabina, potwierdzającego czystość pozyskanego mięsa i jego przydatność do spożycia przez Izraelitę. Prowadzone też były odrębne jadłodajnie ze względów religijnych. Prawowierny Izraelita musiał jadać koszerne posiłki, obficie przyprawione czosnkiem, cebulą i innymi używkami.

Gmina żydowska musiała mieć odrębne łaźnie dla mężczyzn i kobiet. Wierni musieli brać kąpiel przed modłami i rytualnymi posiłkami. Dla wyznawców religii mojżeszowej wytwarzano specjalne naczynia kuchenne i inne przybory, które zapewniały przygotowywanie posiłków zgodnie z wymaganiami rytuału. Przewidywał on przygotowywanie każdego posiłku w innym naczyniu sporządzonym z miedzi.
Wykonywanie obuwia i odzieży dla tej ludności wymagało od rzemieślników specjalnych sprawności. Tylko Izraelita mógł wyprawić skórki zwierząt futerkowych do przyozdabiania odzieży, nakryć głowy mężczyzn i kobiet. Uszyć je mógł kuśnierz, czapnik, kapelusznik również tego pochodzenia.

Rzemiosła i usługi w Leżajsku wykonywane były przez warsztaty chrześcijan i Izraelitów. Żydzi przeważnie świadczyli usługi taniej. Oni i ich rodziny żyły skromniej, mniej wydawały na żywność, a przede wszystkim na alkohol, niż rodziny rzemieślników chrześcijańskich. Cechowała ich daleko posunięta oszczędność, przezorność, gospodarność gotówką. Pozyskiwali Żydzi klientów wyszukaną grzecznością, schlebianiem próżności klientów, zawsze gotowi byli do spełniania najdziwaczniejszych kaprysów kontrahentów. Zamówienia wykonywali terminowo. Oddawali je nawet wówczas, gdy zamawiający nie mógł natychmiast zapłacić. Cierpliwie czekali na okazję, by pobrać należność.

Dobrze orientowali się w bieżącej sytuacji finansowej usługobiorców, stąd w odpowiednim czasie zgłaszali się po należności. Niekiedy sami proponowali wykonanie usług z możliwością późniejszego jej opłacenia. Dzięki temu mieli więcej zamówień, zatem i odpowiednio wyższe dochody. Cechami tymi nie chlubili się rzemieślnicy polscy, co zmniejszało ich szansę w konkurencji.
Żydzi nie czekali na konkurenta, oni go poszukiwali. Była wśród nich popularna profesja faktora. Byli to osobnicy, którzy wyszukiwali i przyprowadzali do usługodawcy klientów, których z wyprzedzeniem orientowali w możliwych do uzyskania cenach, potrzebie negocjowania ich. W rzeczywistości kwestie te faktor uzgadniał wcześniej z przedsiębiorcą. Gratyfikację otrzymywał od obydwu stron. Faktorzy byli szczególnie potrzebni i użyteczni w handlu.

Handlem trudnili się rzemieślnicy, ponieważ większość z nich wytwarzane przez siebie produkty sprzedawała podczas jarmarków i targów. Wystawiali je również w oknach swych warsztatów, jako ofertę dla potencjalnych klientów. Wielu pracowało przed swymi domami, przyciągając uwagę przechodniów.
Towary sprzedawano w małych sklepikach. W sklepie korzennym można było kupić pospolite środki czystości. W sklepie bławatnym były również do nabycia środki czystości i cukierki.
Żydowscy przekupnie wychodzili przed rogatki miasta wykupując produkty żywnościowe wiezione przez kobiety wiejskie na targ, by w dni pozatargowe sprzedawać je ze znacznym zyskiem.
Ludność żydowska broniła się przed chorobami nosząc na szyjach nanizane na nitkach ząbki czosnku. Lecznice miejskie przyjmowały chrześcijan i Izraelitów. Tym ostatnim musiano zapewniać koszerne wyżywienie. Rady miejskie najczęściej ogłaszały przetarg na żywienie chorych w szpitalu. Przeważnie przyjmowano oferty Żydów, bo ci zapewniali dostawę wyżywienia dla chorych wszystkich wyznań.
Starosta Łukasz Opaliński uznał prawo Żydów leżajskich do posiadania nieruchomości na terenie całego miasta, gwarantował wolność prowadzenia handlu oraz zezwalał na produkcję różnego rodzaju alkoholu. Ten ostatni proceder stał się z czasem źródłem znacznych dochodów dla Żydów i starosty.

Dopiero I rozbiór Polski położył kres autonomii leżajskiego żydostwa. Zostało ono odtąd podporządkowane w pełni scentralizowanej administracji państwowej. Austria była monarchią absolutną, której oświeceni władcy starali się uczynić z Żydów ludzi najbardziej użytecznych dla państwa, zaś najmniej szkodliwych dla chrześcijan. Politykę tę realizowano przez rugowanie Żydów ze wsi, oraz próby wysiedlenia najbiedniejszych do Polski. Zarazem skuteczniej były egzekwowane przepisy nakładające na nich obowiązek służby wojskowej oraz opłat z racji wykonywania praktyk religijnych. Najważniejsze z nich to świeczkowe, płacone od ilości zapalonych oraz w szabas świec, oraz koszerne uiszczane od sprzedaży mięsa pochodzącego z uboju rytualnego. W zamian za te opłaty zachowali oni prawo do kultywowania życia religijnego.
Poddani zostali także ostrej germanizacji, przejawiającej się m.in. w przymusowym nadawaniu nazwisk o niemieckim brzmieniu, jak też obowiązku posługiwania się językiem niemieckim. Główna instytucja dawnego samorządu: gmina (kahał) istniała wprawdzie nadal, ale miała ona odtąd fasadowy charakter.
W mieście istniał: „minian”- grupa 10 dorosłych mężczyzn. W świetle przepisów religijnych dorosłym stawał się 13-letni chłopiec po przejściu obrzędu zwanego Bar-micwa. Grupa taka stanowiła minimum wymagane do odbywania wspólnych modlitw w domu modlitwy, bożnicy czy następnie w synagodze. Istniejący dom modlitwy był zarazem siedzibą szkoły dla żydowskich chłopców, zwanej chederem, a także miejscem obrad dla starszyzny, tzw. seniorów.

Żydzi w Leżajsku i w Polsce spełniali kilka ważnych funkcji gospodarczych, wypełniając tym samym dotkliwą lukę wynikającą z braku silnego mieszczaństwa. Wśród paru dziedzin życia gospodarczego uprawianych przez Żydów leżajskich pierwsze miejsce, podobnie zresztą jak chyba w całej Polsce zajmował handel. Głównym towarem były produkty rolne, a przede wszystkim zboże. Drobniejsi kupcy poprzestawali na handlu lokalnym obsługującym potrzeby miejscowego rynku. Uprawiano go w kramach w dni targowe oraz podczas jarmarków. Punktami sprzedaży były także wiejskie karczmy. Częsta była wreszcie forma obnośna, tandeciarstwo. Sklepik wędrował wówczas na plecach swego właściciela lub towarzyszył mu w małym wózku. Handlowano też bydłem, skórami, rybami w beczkach. Najbardziej rozpowszechniony był detaliczny handel wieloasortymentowy. Polegał on na skupie produktów rolnych, oprócz zboża także drobiu, jaj, pierza czy skór. W zamian za nie żydowscy kupcy oferowali mieszczanom, chłopom, a i mieszkańcom szlacheckich dworów liczne wyroby rzemieślnicze, pochodzące z warsztatów w miasteczku, aż po wyszukane towary importowane, jak chustki jedwabne, szylkretowe grzebienie czy artykuły kolonialne.
Z handlem łączył się nierozerwalnie kredyt. Wzbogaceni na handlu miejscowi potentaci finansowi chętnie udzielali kredytu, lichwiarski procent zapewniał bowiem szybkie pomnożenie posiadanych kapitałów.
Trzecim zajęciem uprawianym przez Żydów było rzemiosło. Znacznie rozwinęło się rzeźnictwo, krawiectwo, stolarstwo, snycerstwo i szewstwo. Produkcja alkoholi: miodu, gorzałki i piwa dostarczała spore sumy producentom oraz staroście. Bogacili się także karczmarze i szynkarze.

Leżajsk był przykahałkiem, czyli jakby filią gminy przemyskiej. Co najmniej od lat 70-tych XVII wieku starał się o wyemancypowanie spod nadzoru kahału w Przemyślu. W połowie XVIII wieku narodziła się gmina żydowska, zwana też kahałem. Była ona najważniejszą instytucją organizującą życie leżajskich Żydów. Na czele gminy stała rada zwana również kahałem. Rada sprawowała władzę nad dobroczynnością i oświatą, czuwała nad moralnością i zbytkiem. Obsługę instytucji gminy zapewniało grono płatnych urzędników jak pisarz (sofer), woźny (sztadlan), sługa synagogalny (szkolnik), nauczyciel (mełamed), pomocnik rabina (gabaj). Istniało też Bractwo Dobrej Śmierci (Chewra Kadisza), które czuwało nad chowaniem zmarłych.

Najważniejszym świętem, obchodzonym w sobotę był sabat (szabes). Inne święto to Nowy Rok (Rosz Haszana), Pascha (Pesach), Święto Szałasów (Suchkot) oraz Iom Kipur, Szawuot oraz Chanuka i Purim.
Społeczność żydowska w Leżajsku podporządkowana była szczególnie rygorystycznym przepisom religijnym, jakie narzucał swoim wyznawcom chasydyzm. Ten wielki i zarazem ostatni ruch mesjanistyczny wydany przez judaizm, zrodzony w latach sześćdziesiątych XVIII wieku na Ukrainie dotarł do Leżajska za sprawą osiadłego tu w 1775 roku rabiego Elimelecha (Majlecha), najwybitniejszego przedstawiciela trzeciej generacji chasydzkich nauczycieli.  W mieście istniał cmentarz (kirkut).

Elimelech był twórcą doktryny zwanej cadykizmem, określającej rygorystyczne egzekwowanie norm żydowskiej egzystencji, chroniąc ją szczelnym murem przed wpływami zewnętrznego świata. Dzięki niemu ludność żydowska przekształciła się w charakterystyczny typ wspólnoty zwanej sztetl. Niedostępna dla wpływów zewnętrznych, wytworzyła własny system wartości, kulturę, obyczaj i tradycję przekazywane z pokolenia na pokolenie. Sztetl rządził się swoimi własnymi prawami i własnym czasem, którego punkt docelowy stanowić miało nadejście Mesjasza.
Od końca XIX wieku społeczność żydowska zaczyna się różnicować. W żydowskim systemie wartości wiedza, mądrość i dobre uczynki zajmowały miejsce naczelne. Jednak wpływ kultury europejskiej, wyzwania nowoczesnej cywilizacji, rozwój kapitalizmu stały się powodem porzucenia dotychczasowego getta kulturowego, jakim był bez wątpienia sztetl. Zerwano z dotychczasową izolacją. Ścierali się ze sobą zwolennicy postępu i modernizacji z obrońcami tradycji i niezmienności.

Oświata walczyła o zmianę systemu nauczania opartego na chederach. Powstawały nowe stowarzyszenia i instytucje życia zbiorowego, które uzupełniały, a częściowo zastępowały dotychczasowe bractwa czy cechy. Ich inicjatorem był m.in. przedstawiciel miejscowej inteligencji adwokat krajowy dr A. Berger, założyciel czytelni dla Żydów, która stała się ważną placówką propagującą europejską kulturę.
Były tu trzy szkoły talmudyczne (szkoła interpretacji Talmudu-zbioru praw), biblioteka, synagoga i mykwa-rytualna łaźnia.

Zwiedzanie Leżajska rozpoczynamy od niezwykle ciekawego Klasztoru oo. Bernardynów, który zasłynął dzięki posiadaniu jednych z największych i najstarszych organów barokowych w Europie.

Krótka historia kościoła i klasztoru

Powstanie kościoła i klasztoru oo. Bernardynów w Leżajsku poprzedziły nadzwyczajne wydarzenia. Teksty źródłowe konwentu leżajskich Bernardynów opisują historię Tomasza Michałka z pobliskiej Giedlarowej, pracownika jednego z leżajskich browarów, który w 1590r. oświadczył wobec miejscowego duchowieństwa i władz miasta, że w obrębie dzisiejszej Bazyliki, na pniu drzewa ściętego w gąszczu leśnym, objawiła mu się Matka Boża ze św. Józefem (obrazek obok). Bogurodzica powiedziała doń: "Nietrwóż się Michałku, tu Boga swego, a Syna mego chwałę, i pomoc moją poznacie. Tom sobie miejsce obrała, abym na nim ludzi ratowała, i przed Synaczkiem zastępowała. Idźże tedy do starszego, co jest dozorcą tego miasta, powiedz mu, iż Syna mojego jest ta wola: aby imieniem moim kościół mi tu zbudowali, w którym by ludzie modląc się, mogli otrzymać przeze mnie to, czego by potrzebowali".
Treść objawień przedstawiona miejscowemu proboszczowi i przełożonemu klasztoru leżajskich Bożogrobców w jednej osobie ks. Wojciechowi Wyszogradowi, naraziła Tomasza Michałka na podejrzenia o herezję i stała się przyczyną jego uwięzienia. Piwowar był torturowany. Po wyjściu na wolność przyczynił się do wystawienia w lesie Bożej Męki, tj. osadzonego na drzewcu krucyfiksu. Do znaczonego w ten sposób miejsca pielgrzymować zaczęli ludzie z różnych, nierzadko odległych, zakątków kraju i Rusi, doznając w borze leżajskim najrozmaitszych łask. W celu położenia kresu kultowi, opartemu na niesprawdzonych jeszcze przesłankach, Wyszograd zarządził podpalenie Bożej Męki. Rozpętany na oczach pielgrzymów ogień nie strawił jednak krucyfiksu, który odtąd, uznawany za cudowny, stał się przedmiotem wielkiego kultu. Z czasem został on umieszczony w przeszklonej kapliczce za głównym ołtarzem Bazyliki, gdzie pozostaje do dziś.
W 1592 r., na terenie boru leżajskiego powstała drewniana kaplica p.w. św. Anny. W 1594 r. z ofiarności mieszczan i nawróconego z luteranizmu dzierżawcy leżajskiego - Kacpra Głuchowskiego, przy poparciu przełożonego Bożogrobców ks. Jana Teologa, a także szlachcica Rzeszotarskiego, wzniesiono tam drewniany kościół Zwiastowania NMP oraz świętych Jana Chrzciciela, Wawrzyńca, Sebastiana i Małgorzaty. Posiadał on trzy ołtarze. Na jednym z nich wystawiono wizerunek św. Anny, na drugim Bożą Mękę, trzeci ozdobiono obrazem Madonny z Dzieciątkiem, pędzla ks. Erazma z klasztoru leżajskich Bożogrobców.
W 1608 r. przybyli do Leżajska bernardyni, sprowadzeni z Przeworska za przyczyną biskupa przemyskiego Macieja Pstrokońskiego. W 1610 r. staraniem zakonników wybudowany został pierwszy murowany kościół. Obecną, monumentalną świątynię wzniesiono w latach 1618-1628 z fundacji marszałka wielkiego koronnego Łukasza z Bnina Opalińskiego i jego żony Anny z Pileckich Opalińskiej. Motywem fundacji miała być wdzięczność za odniesione w 1610 r. zwycięstwa nad rezydującym w Łańcucie rotmistrzem królewskim i starostą żygwulskim Stanisławem Stadnickim, zwanym z powodu dokonywanych gwałtów i profanacji "diabłem łańcuckim". Budową kierował architekt włoskiego pochodzenia Antonio Pellaccini przy współpracy Szymona Sarockiego.
Legenda głosi, że w znalezieniu odpowiedniej lokalizacji i planu świątyni pomogły kępki rumianku, które pewnego dnia o świcie zauważono w lesie. Zjawisko nieoczekiwanego pojawienia się kwiatów tego typu, w takim miejscu miano odczytać jako cud, a objęty harmonijnie prezentującymi się grządkami teren uznać za miejsce przyszłego kościoła.
Wczesnobarokowe wyposażenie wnętrz przeznaczonych do kultu i klasztoru wykonali w swym warsztacie sami bernardyni. Konsekracji kościoła dokonał w 1630 r. biskup przemyski Adam Nowodworski. W 1657 r. zniszczył ją częściowo pożar, wywołany najazdem na Leżajsk wojsk węgierskich Jerzego II Rakoczego. W roku 1670 zniszczeniu uległa część pierwotnych manierystycznych dekoracji sklepień kościoła. Na ich miejscu w drugiej połowie XVIII w. powstały malowidła, wykonane przez lwowskich freskantów: Wojtanowskiego, Kłossowskiego, Macieja i Mateusza Millerów oraz Stanisława Stroińskiego. W związku z planowaną na 1752 r. koronacją łaskami słynącego obrazu Matki Bożej, zakonnicy przeprowadzili wiele inwestycji. Powstały wówczas nastawy ołtarzy bocznych. Wtedy też prawdopodobnie nastąpiło przesunięcie ołtarza głównego z zachodniej krawędzi chóru zakonnego pod ścianę absydy. W latach 1891-96 przeprowadzono gruntowną konserwację świątyni. W latach 1915-17 konwent leżajski stanowił fortecę wojsk austriackich i cel ostrzału rosyjskiego. Powstałe w tym okresie zniszczenia wojenne usunięto dopiero w 1932 r.
Wcześniej w roku 1928, w odpowiedzi na prośbę biskupów przemyskich, władz zakonnych i miejscowej ludności, papież Pius XI dekretem z dnia 10 lipca tego roku podniósł Kościół Ojców Bernardynów w Leżajsku do godności Bazyliki Mniejszej. Fakt ten miał duże znaczenie dla dalszego rozwoju ośrodka. Od początku swego istnienia do dziś jest ważnym centrum życia religijnego Polski południowo-wschodniej, budzi zainteresowanie pielgrzymów z różnych dzielnic Polski i różnych stron świata. Rokrocznie odbywają się tu tradycyjne odpusty, które gromadzą ogromne rzesze wiernych.  Leżajską Bazylikę i tutejsze Muzeum Prowincji Ojców Bernardynów w ciągu roku odwiedza przeszło 250 000 turystów i pielgrzymów z kraju i zagranicy, przybywających do Leżajska indywidualnie bądź w grupach.
Dodatkową atrakcją klasztoru są organizowane rokrocznie koncerty w ramach Festiwali Muzyki w Łańcucie, a od 1992 roku w sezonie letnim również w ramach Międzynarodowych Festiwali Muzyki Organowej i Kameralnej. Przybywający tu zarówno z kraju, jak i ze świata zespoły muzyczne, orkiestry, chóry i wirtuozi, wykonują utwory wielkich kompozytorów, a odwiedzający Leżajsk turyści wysłuchują recitali wykonywanych na zabytkowych organach. Dzięki tym imprezom miejsce to pełni także rolę ważnego ośrodka kulturalnego, którym interesują się rozmaite centra kultury europejskiej.
Bazylika Zwiastowania NMP i klasztor bernardynów w Leżajsku są jednym z najcenniejszych zabytków architektury kościelnej z pogranicza renesansu i baroku. Stanowiąc tym samym drugie co do wielkości bernardyńskie sanktuarium maryjne. Wnętrze bazyliki leżajskiej wypełnia 19 ołtarzy bocznych, powstałych na przestrzeni XVII-XVIII w. Dają one przegląd artystycznie bogatej twórczości snycerskiej. Wśród obrazów ołtarzowych, poświęconych świętym polskim i męczennikom, na szczególną uwagę zasługują obrazy wykonane przez dwóch siedemnastowiecznych malarzy bernardyńskich: Franciszka Lekszyckiego (+1668) i Szymona Hermanowicza (+1668). Szczególnie cenny jest obraz Zwiastowania NMP w ołtarzu głównym, wykonany przez Lekszyckiego, i obraz "Renesansowa Madonna" Hermanowicza, według grafiki Albrechta Dü rera, znajdujący się w zakrystii (z pierwszej poł. XVII w.). Splendoru bazylice leżajskiej dodają stalle, wykonane w latach 1642-1648. Ich autorstwo przypisuje się Pawłowi z Bydgoszczy (+1643), a wśród ich budowniczych źródła wymieniają dwóch braci zakonnych: Samuela z Warszawy i Hilarego z Poznania. W ostatnich latach stalle gruntownie odrestaurowano.
Obraz Matki Bożej pochodzi z końca XVI w. i jest dziełem nieznanego bliżej Erazma. Obraz słynący cudami został ukoronowany koronami papieskimi Ojca Świętego Benedykta XIV w roku 1752. Powtórna koronacja koronami poświęconymi przez Papieża Jana Pawła II, będąca skutkiem kradzieży pierwszych,  miała miejsce w roku 1984.

Modlitwa do Matki Bożej Pocieszenia

Matko Boża Leżajska, jesteśmy Ci wdzięczni za to, że wraz ze św. Józefem, Twoim Oblubieńcem, dotknęłaś tej ziemi, by ją uświęcić, i pozostałaś obecna w tym miejscu w swoim znaku - cudownym obrazie, by z nami być we wszystkich sprawach naszego codziennego życia.
Matko Pocieszenia pomóż nam bronić ludzkiej miłości i życia w każdym człowieku, w nas samych, w naszych rodzinach.
Matko Łaskawa wspomagaj nas w wypełnianiu naszego posłannictwa w świecie współczesnym; bądź nam Gwiazdą Pocieszenia, bądź przebaczenia Uśmiechem i Słońcem Nadziei wiecznego szczęścia. Błagamy Cię, Matko nasza, wstawiaj się za nami u Twego Syna, Któremu jesteś Matką
Amen.

Cudowny Obraz Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku, przed 1590 rokiem namalował Ksiądz Erazm, chcąc go przeznaczyć do drewnianego kościoła w borze leżajskim.  Znany dziś z imienia twórca dzieła pochodził z Leżajska. Przez pewien czas był wójtem, a następnie wstąpił do Zakonu Kanoników Regularnych zwanych popularnie Bożogrobcami (ówczesnych duszpasterzy leżajskiej parafii), gdzie został kapłanem. Z analizy stylistycznej obrazu wynika, że wiedzę malarską twórca zdobywał w środowisku krakowskim. Był autorem wielu obrazów religijnych, a w tym także obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem, znajdującego się obecnie w kościele farnym w Leżajsku.
Łaskami słynący Wizerunek powstał przed 1590 r. Reprezentuje on późnogotyckie malarstwo małopolskie. W sposób uproszczony powtarza typ Hodigitrii obrazu "Matki Bożej Śnieżnej" w rzymskiej bazylice Santa Maria Maggiore. Pod względem stylistycznym reprezentuje malarstwo krakowskie przełomu XV i XVI w.
W 1592 roku w miejscu objawienia wybudowano drewnianą kaplicę p.w. św. Anny, a dwa lata później przystąpiono do budowy większego, drewnianego kościoła z fundacji Kacpra Głuchowskiego. Pierwotnie (w 1598 roku) obraz był umieszczony  właśnie w tym kościele. Stąd Obraz Matki Bożej Pocieszenia zabrano i wystawiono w wybudowanej w latach 1618 – 1628, specjalnie na ten cel przygotowanej i istniejącej do dziś kaplicy.
Gorliwymi czcicielami. obrazu Matki Bożej Leżajskiej byli m.in.: fundator kościoła i klasztoru Łukasz Opaliński oraz król Władysław IV, który w dowód wdzięczności za zwycięstwo odniesione w 1642 r. pod Chocimiem, złożył tu swoje votum. Darem monarchy była bogato ozdobiona, hebanowa rama obrazu, zniszczona przez kozaków i wojska Jerzego Rakoczego w 1657r. Hetman wielki koronny Stefan Czarniecki zawierzył przed tym wizerunkiem siebie i wojsko w okresie walk ze Szwedami w 1655 r. Dowodami licznych łask i cudów, jakich tutaj doświadczono, były nagromadzone we wnętrzu kaplicy vota. Wiele z nich zaginęło w czasie wojen i zawieruch dziejowych minionych wieków.
W XVII w. Cudowny Obraz dwukrotnie przemalowywano. Swoją szczególną pozycję wśród znanych wizerunków Matki Bożej w Polsce zawdzięcza on jednak temu, że od początku cieszył się wielkim kultem wśród wiernych. Jako słynący łaskami, został oficjalnie ogłoszony przez władze kościelne za cudowny. Bieg wydarzeń spowodował, że 8 września 1752 r., obraz został wyróżniony koronami papieża Benedykta XIV.  Właściwym inicjatorem, a zarazem fundatorem koronacji Cudownego Obrazu, we współdziałaniu z władzami zakonnymi, był starosta leżajski kasztelan krakowski i hetman wielki koronny - Józef Potocki. On to, swoimi wpływami, wyprosił dekret koronacyjny w Rzymie i ufundował złote korony, które poświęcił osobiście papież Benedykt XIV. Józef Potocki zmarł kilka miesięcy przed koronacją. Sprawę koronacji przekazał synowi, Stanisławowi Potockiemu. Ten, idąc śladami ojca, nie szczędził nakładów, aby koronacja wypadła jak najokazalej.
W pięć lat po koronacji (w 1757r.) dokonano kradzieży koron z Cudownego Obrazu.
Obraz okrywa sukienka i bogato zdobione ramy z 1752 r. fundacji Marii z Sanguszków Potockiej. Jego zasłonę stanowi obraz przedstawiający Wizję Tomasza Michałka, pędzla Stanisława Stroińskiego z połowy XVIII w. i metalowa kurtyna dekorowana emblematem Maryjnym, herbem papieskim Jana Pawła II oraz godłem Polski, wykonana w 1983 r. z inicjatywy przełożonego klasztoru o. Bonawentury Misztala.
    Rocznicę setnej koronacji Cudownego Obrazu obchodzono w roku 1853. Roczne opóźnienie spowodowane było generalnym remontem Cudownej Kaplicy. Fundatorem tego remontu była Maria z książąt Sanguszków hrabina Alfredowa Potocka z Łańcuta. Wtedy to sklepienie przyozdobiono stiukami, ołtarz pozłocono, z Wiednia sprowadzono bogate i złocone ramy do Cudownego Obrazu. Uroczystą Mszę Święta w rocznicę koronacji 8 września, odprawił Ks. Biskup Wierzchlejski z Przemyśla. W roku 1959 obraz  poddawano konserwacji kompleksowej konserwacji.
W październiku 1981r. nieznani sprawcy dokonali włamania do świątyni oraz profanacji łaskami słynącego wizerunku. Skradli wówczas koronę z głowy Dzieciątka Jezus. Obecne korony, poświęcone przez papieża Jana Pawła II, założone zostały w 1984 r. przez prymasa Polski kardynała Józefa Glempa. W uroczystościach rekoronacyjnych wzięli udział biskupi przemyscy, liczne duchowieństwo i wierni.
W roku 2002 obchodzono 250 rocznicę koronacji Cudownego Obrazu.

Z Bazyliką w Leżajsku nierozłącznie związane są wspaniałe organy, które swoim brzmieniem podkreślają charakter i podniosłość tego miejsca. Organy są wspaniałym dziełem barokowym i nie sposób pominąć go przy okazji odwiedzin w Leżajskiej Świątyni.

Barokowe organy leżajskie

Leżajskie Organy stanowią jeden z najcenniejszych w Europie zabytków sztuki w zakresie budowy i zdobnictwa tego instrumentu. Pochodzą z drugiej poł. XVII w. Ich twórcą w fazie początkowej (przed 1680 r.) był Stanisław Studziński z Przeworska. Dalszą ich budowę i udoskonalenie prowadził Jan Głowiński z Krakowa. Budowę ukończono w 1693 roku. W latach 1903-05 przebudował je w stylu romantycznym Aleksander Żebrowski, a w latach 1965-68 Robert Polcyn z Poznania pracował nad przywróceniem im brzmienia barokowego. Nadzwyczaj bogata dekoracja snycerska prospektu organowego, wykonana została przez samych braci zakonnych. Dzięki nim wartości muzyczne zostały zespolone ze wspaniałą strukturą architektoniczną. Leżajskie organy to jednak nie jeden instrument. Są to 3 samodzielne instrumenty. W nawach bocznych zbudowane zostały mniejsze instrumenty, a w nawie głównej największy. Przedstawiona fotografia ukazuje organy główne. Organy mają trakturę mechaniczną i razem 75 głosów. Wyposażone są ponadto w urządzenia dodatkowe jak: kukułka, bęben (tympan), ptaszki, horribile. Posiadają też pełny głos 32' - co oznacza, że największa piszczałka ma ponad 10 m długości. 4 szafy organów głównych połączone z dekoracją chóru stanowią monumentalną fasadę wypełniającą zachodnią ścianę bazyliki, aż po sklepienie. Organy główne mają w ten sposób 15 m wysokości i 7,5 m szerokości - jednak kompozycja architektoniczna prospektu łączy je nierozerwalnie również z dwoma sąsiednimi instrumentami w nawach bocznych, tworząc jeden monumentalny zespół organowy, na którym jako jedynym w świecie - może grać 3 organistów równocześnie.

Dźwięk organów można usłyszeć podczas każdej mszy św.  Jednak pełnego ich brzmienia, warto wysłuchać na jednym z koncertów odbywających się rokrocznie w Bazylice Leżajskiej. Poniżej podaję dane które można wykorzystać w celach informacyjnych.

Możliwe jest, także zamówienie koncertu indywidualnie na konkretny termin. W tym przypadku prosimy kontaktować się z Ojcem Franciszkiem Rydzakiem lub Bratem Gilbertem. Należy podać cel telefonowania. W przypadku ewentualnych trudności ze znalezieniem w/w osób należy poprosić o połączenie z zakrystią.

Należy dzwonić na numer tel.:    17/ 242 00 06 lub  17/ 242 83 59;
Lub przesłać e-mail:             lezajsk@bernardyni.ofm.pl
Opłata za koncert:             „co łaska”

Przy bazylice mieści się założone w roku 1971 przez o. Kajetana Grudzińskiego (+1986) Muzeum Prowincji, które gromadzi przedmioty zabytkowe z utraconych po drugiej wojnie światowej klasztorów wschodnich, a także z innych klasztorów Prowincji. Pomieszczenia poszerzone w ostatnich latach obejmują zbiory obrazów, rzeźb i wytworów rzemiosła artystycznego.
W celu zwiedzenia muzeum należy udać się do zakrystii i poprosić o możliwość udostępnienia zwiedzania. Sprawami muzeum zajmuje się Brat Efrem.

Należy dzwonić na numer tel.:    17/ 242 00 06 lub  17/ 242 83 59;
Lub przesłać e-mail:             lezajsk@bernardyni.ofm.pl
Opłata za koncert:             „co łaska”

Muzeum Prowincji Ojców Bernardynów w Leżajsku stanowi integralną część znacznego kompleksu zabytkowego. Muzeum mieści się w obrębie południowo-zachodniego pawilonu i w części podpiwniczenia południowego skrzydła zabudowań klasztornych. Tworzą je pojedyncze sale znajdujące się na dwóch kondygnacjach położonych nad zakrystią bazyliki, które łączy ze sobą pomieszczenie dolnej strefy wieży zegarowej adaptowane na klatkę schodową. Powyższy ciąg komunikacyjny umożliwia ewakuację od drzwi wejściowych, znajdujących się obok zakrystii, do wejścia wiodącego na najwyższe piętro. Do pomieszczeń muzealnych należy także strych pawilonu, we wnętrzu którego znajduje się sala z widocznymi elementami pierwotnej więźby dachowej.
Z całością wspomnianego dotąd kompleksu pomieszczeń złączone są niewielkie sale ekspozycyjne, których pierwszy poziom jest nieco niższy w stosunku do wspomnianych pomieszczeń pierwszego i drugiego piętra. Do wnętrza tych sal prowadzą osobne wejścia ze schodami. Sale łączy jednolity ciąg krętych schodów, komunikujących drugie piętro - z hallem przed zakrystią.
Do najbardziej interesujących części zabudowań muzealnych należą podpiwniczenia. Tworzy je ciąg dwóch sal zlokalizowanych pod południowym skrzydłem klasztoru oraz sala znajdująca się pod zakrystią, której wnętrze otwiera się do niedawno odkrytych fragmentów XVII-wiecznego, podziemnego systemu fortyfikacji.
Burzliwe dzieje Kościoła katolickiego w Polsce, przypadające na czasy najazdów szwedzkich, zrywów narodowowyzwoleńczych i kasat będących jedną z form odwetu za inicjatywy patriotyczne polskiego duchowieństwa - zadecydowały o losie ogromnej liczby bezcennych księgozbiorów i archiwów, a także dzieł sztuki zdobiących wnętrza klasztorów i kościołów bernardyńskich, które po zamknięciu klasztorów ulegały rozproszeniu, zniszczeniu względnie włączane bywały do zbiorów prywatnych, kościelnych i państwowych.
Muzeum Prowincji Ojców Bernardynów powstałe w Leżajsku stanowi rezultat starań podjętych w latach sześćdziesiątych obecnego stulecia o zabezpieczenie i wyeksponowanie ważniejszych pamiątek po zakonnikach i dobrodziejach, w tym także zabytków sztuki pochodzących z konwentów aktualnie funkcjonujących w kraju oraz placówek, które po II wojnie światowej weszły w obręb Związku Radzieckiego. Sprowadzone do Polski w wyniku repatriacji paramenty liturgiczne, detale nastaw ołtarzowych, obrazy i inne obiekty ruchomego wyposażenia poszczególnych świątyń i domów zakonnych, włączane bywały do nowych inwentarzy, w niektórych jednak przypadkach utraciwszy swą pierwotną przydatność, stawały się częścią niejednego podręcznego depozytu.
W celu zachowania ich dla potomnych i zabezpieczenia cennych ruchomości wyłączonych z użytku w obrębie funkcjonujących dotąd konwentów w Polsce, postanowiono powołać do istnienia instytucję o charakterze muzealnym. Placówka tego typu, realizując wymienione wyżej cele, miała tym samym upowszechniać bernardyński dorobek kulturalny nagromadzony w ciągu wieków. Czynnikiem mobilizującym do tworzenia elementarnych podstaw legislacyjnych tejże instytucji były prace organizacyjne i inwentaryzacyjne podejmowane w latach 60-tych obecnego wieku na terenie klasztoru krakowskiego, które umożliwiły oddanie do użytku centralnego Archiwum Prowincji Ojców Bernardynów.
Projekt założenia Muzeum Prowincji zatwierdzony został na kongregacji prowincjalnej w 1960 r. Do realizacji sformułowanych wtedy postulatów przystąpiono wszakże dopiero po kapitule prowincjalnej w 1963 r., podczas której uchwalono, by siedzibą mającej powstać instytucji były zabudowania Klasztoru Ojców Bernardynów w Leżajsku. Dnia 18 stycznia 1971 r. wyłoniono Komisję do Spraw Muzeum Prowincji, w skład której weszli: o. Aleksy Dębowski wikariusz Prowincji, o. Jan Berhmans Głowacki przełożony leżajskiego konwentu i o. Tadeusz Dudzic student historii sztuki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Przewodniczącym powyższego gremium został o. Kajetan Grudziński ówczesny dyrektor Muzeum.
Od czasu otwarcia zbiorów do 1978 r., z przerwami w latach 1973 i 1974, trwały prace konserwatorskie. Obiekty przeznaczone do ekspozycji sprowadzane były z różnych klasztorów Prowincji w trakcie trwania prac organizacyjnych i konserwatorskich. Pochodziły one ze Lwowa, Sokala, Zbaraża, Gwoźdźca, Husiatyna, Krystynopola, a także z Kalwarii Zebrzydowskiej, Krakowa, Tarnowa, Opatowa Kieleckiego, Łęczycy, Skępego, Radecznicy i Leżajska. Do zbiorów włączano początkowo głównie obrazy o treści religijnej, portrety dobrodziejów i znamienitych zakonników, rzeźby ołtarzowe i paramenty liturgiczne. W 1978 r. muzeum posiadało już około tysiąca eksponatów, w tym przeszło połowę pochodzących z repatriacji. O. Kajetan Grudziński piszący w 1978 r. sprawozdanie ze swej działalności stwierdza, że "zabytki z klasztorów wschodnich, które dochowały się do czasu utworzenia Muzeum Prowincji w Leżajsku, zostały w 90% zabezpieczone i eksponowane. Mając na względzie dalszy rozwój kierowanej przez siebie instytucji, wspominał o potrzebie odpowiedniej adaptacji pomieszczeń nad kaplicą Św. Dydaka, znajdującą się w obrębie jednej z XVII-wiecznych baszt fortyfikacji klasztornych. Jego zdaniem istniała możliwość zgromadzenia tam w przyszłości i zabezpieczenia przedmiotów "niezależnie od tego, czy będą w muzeum eksponowane". Wśród istotnych problemów organizacyjnych szczególnie ważne było wówczas to, "by dobrze obsłużyć zgłaszających się niemal codziennie zwiedzających". Muzeum nie posiadało stałej obsługi. Funkcję oprowadzających pełnili zakonnicy mieszkający w klasztorze leżajskim, którzy troszczyli się przede wszystkim o zaspokojenie potrzeb pielgrzymów korzystających z zakrystii.
Ze sprawozdania sporządzonego w 1978 r. wynika, że Muzeum Prowincji Ojców Bernardynów zyskało już wtedy niemały rozgłos i uznanie znawców. Świadczą o tym wpisy dokonywane w Księdze Pamiątkowej Muzeum. Opinie te posiadały ogromne znaczenie dla organizatorów. W krótkim czasie swego istnienia muzeum stało się drugim po bazylice celem wypraw turystycznych do Leżajska. Początkowo zwiedzanie organizowano głównie wycieczkom mało liczebnym. W gronie przybywających nie brakowało od samego początku cudzoziemców. W 1975 r. zanotowano około sześćdziesiąt grup, w tym turystów ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Francji i Niemieckiej Republiki Demokratycznej. W 1976 r. wspomina się o dziewięćdziesięciu grupach, w roku następnym było ich już około sto dwadzieścia.
Lata 80-te przyniosły sporo zmian. Sprawozdanie z 1984 r. pozwala sądzić, że muzeum posiadało wówczas ponad tysiąc eksponatów. W tym czasie wzbogaciło się ono o około pięćdziesiąt pozycji, głównie szat liturgicznych, które zostały zdeponowane w podręcznym magazynie. Przed 1984 rokiem niektóre sale ekspozycyjne, zwłaszcza znajdujące się na najwyższych kondygnacjach oraz główne drzwi wejściowe, otrzymały zabezpieczenie mechaniczne. Inwestycji tej patronował o. Bonawentura Misztal, ówczesny przełożony klasztoru leżajskiego.
Dnia 28 sierpnia 1996 r. zmarł w Krakowie o. Kajetan Grudziński. Następcą o. Kajetana na urzędzie dyrektora muzeum został w 1988 r. o. dr Efrem Obruśnik. Niespodziewany wakat na urzędzie dyrektora muzeum nie wstrzymał jednak trwających od pewnego czasu działań reorganizacyjnych, którymi objęte zostały niektóre sale ekspozycyjne i część podpiwniczenia południowego skrzydła klasztoru. Celem żmudnych i szeroko zakrojonych prac było zaadaptowanie na potrzeby muzeum zabytkowych i bardzo atrakcyjnych z historycznego punktu widzenia podziemi. Już jesienią 1986 r. przeprowadzono gruntowne rozeznanie zawartości magazynów i depozytów muzealnych, a także brakowanie niektórych ciągów ekspozycyjnych. Przy tej sposobności sporządzono nowy spis całości zbiorów. Pracami kierował, studiujący jeszcze wówczas historię sztuki w Lublinie, o. Efrem Obruśnik.
We wrześniu 1987 r. powołana została Komisja do Spraw Muzeum Prowincjalnego i Misyjnego, w skład której weszli: o. Oktawian Jusiak przełożony leżajskiego klasztoru w latach 1984-1990 i o. Efrem Obruśnik. Zadaniem wyłonionego gremium było przygotowanie programu działalności Muzeum Prowincji na najbliższe trzy lata, a także zgromadzenie i uporządkowanie ekspozycji o charakterze etnograficzno-historycznym, poświęconej szeroko pojętej działalności misjonarzy bernardyńskich w Zairze, Argentynie i w innych krajach świata oraz kulturze żyjących tam ludów.
W rezultacie działań reorganizacyjnych prowadzonych od 1989 r. do czasów obecnych Muzeum Prowincji Ojców Bernardynów w Leżajsku powiększone zostało kilkakrotnie. Stan taki jest implikacją prac remontowo-konserwatorskich i adaptacyjnych w dużej jednak mierze wynika z poszerzenia zasobu eksponatów pochodzących z terenów misyjnych i klasztorów bernardyńskich funkcjonujących na terenie kraju. Trwające od kilku lat prace inwentaryzacyjne, prowadzone pod kierunkiem fachowców, głównie przez studentów historii sztuki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w ramach praktyk wakacyjnych, nie pozwalają jeszcze na określenie dokładnej liczby eksponatów muzeum. Przekracza ono jednak znacznie stan istniejący do 1984 r.

Nasze zwiedzanie Bazyliki dobiegło końca, ale zachęcam, aby przy okazji pobytu w sanktuarium, udać się jeszcze do pobliskiego lasu, gdzie wśród sędziwych drzew leśnych przy alejkach zostały bardzo ciekawie rozmieszczone Dróżki Maryjne.
Po wyjściu poza klasztorne mury, udajemy się w kierunku ul. Mickiewicza.
Drogę którą przyjechaliśmy samochodem przechodzimy teraz pieszo. Idąc ul. Mickiewicza mijamy kolejno:

  • Zajazd z XVIII w. - Plac Mariacki 2 (na załączonym zdjęciu);
  • Zajazd z XVIII w. - ul. Mickiewicza 117;
  • Dom drewniany z końca XIX w. - ul. Mickiewicza 48;
  • Dom drewniany z XIX w. - ul. Mickiewicza 41;
  • Zajazd z XVIII w. (wielokrotnie przebudowywany) - ul. Mickiewicza 11;
    (Wszystkie trzy zajazdy związane były z uroczystościami koronacyjnymi cudownego obrazu w roku 1752.)
  • Arsenał - ul. Furgalskiego 5;
  • Dawny pałac obecnie własność Sióstr Służebniczek NMP - ul. Furgalskiego 4;
  • Dwór starościński, ul. Mickiewicza 22 (obecnie szkoła podstawowa nr 4);

Dwór starościński zbudowany był zapewne w pierwszej połowie XVI w. Początkowo drewniany, otoczony umocnieniami ziemno - drewnianymi z basztami i wieżą oraz bramą wjazdową. Zniszczony w 1657 roku przez Kozaków i Węgrów pod wodzą księcia siedmiogrodzkiego Jerzego Rakoczego II, został ponownie odbudowany w 1664 jako drewniano - murowany. Obecny wygląd zyskał podczas przebudowy w latach 1760-70 na potrzeby starosty leżajskiego Józefa Potockiego. W latach 1932-33 wykupiony został przez miasto i przebudowany na szkołę.

Dalej idąc cały czas prosto ul. Mickiewicza, dochodzimy do ronda, na którym skręcamy w prawo w kierunku Łańcuta i Rzeszowa (wcześniej jechaliśmy przez nie prosto). Idziemy ul. Rzeszowską 100 m do momentu, gdy zobaczymy z lewej strony budynek nr 21. Wchodzimy w drogę za tym budynkiem. Z lewej strony mijamy pl. Targowy, na wprost jest cmentarz żydowski. Znajduje się tam ohel Elimelecha z Leżajska. Obiekt można obejrzeć z zewnątrz. Opiekę nad cmentarzem i klucz do ohelu ma Pani Zofia Kiersnowska, mieszkająca przy ulicy Górnej (przebiegająca niedaleko ohelu - patrz mapka).
Z życiem rodziny Pani Krystyny i miejscem spoczynku cadyka nierozerwalnie związana jest historia pewnego świętego klucza, otwierającego bramy do grobu Elimelecha.

Historia Świętego Klucza oraz ostatniego żydowskiego strażnika grobu cadyka – Borucha i jego chrześcijańskich następcach.
Od dziesiątków lat, na całym świecie, przekazywane są z ust do ust informacje o świętym kluczu. Nigdy nie wiadomo, kiedy zapukają w okno. Zwykle jest to głęboka noc. Jednym wtedy chce się najbardziej spać, innym akurat modlić. Różne są ludzkie potrzeby na tym świecie. Krystyna Kiersnowska dobrze to rozumie. Nie potrafi zliczyć zarwanych nocy w swoim życiu. Wszystko przez ten klucz, który od prawie czterdziestu lat wisi na gwoździu w jej mieszkaniu przy Górnej.

Klucz, który trzyma w domu Kiersnowska, cieszy się międzynarodową sławą. Wszyscy Żydzi, żyjący w Europie, Ameryce i Azji, którzy chcą przyjechać na grób sławnego cadyka w Leżajsku, wiedzą gdzie i kogo pytać o klucz. O świętym kluczu wiedzą nawet zagraniczne biura podróży, które od pewnego czasu organizują dla Żydów wycieczki do Leżajska, do miejsca otaczanego przez nich wyjątkową czcią. Tym kluczem otwiera się wybudowaną po II wojnie światowej z fundacji Nissenbaumów kaplicę nagrobną – ohel, Kaplica usytuowana jest na XVIII wiecznym cmentarzu żydowskim, a wewnątrz znajduje się nagrobek cadyka Elimelecha (Majlecha z Leżajska) zmarłego w 1787 r., brata Zusji z Annopola, ucznia Wielkiego Magida ojca chasydyzmu, „lekarza dusz, poskromiciela demonów oraz cuda czyniącego przywódcy i doradcy społeczności chasydów”. Można się tu modlić choćby całą noc.

Klucz do ohelu Boruch Safir zostawił matce pani Krystyny - Janinie Osdyczyńskiej, która prawie tzrydzieści lat otwierała nim ohel. Tak wspomina Pani Krystyna okoliczności przekazania klucza jej rodzinie:
„Ten klucz dał nam Boruch Safir, ostatni leżajski Żyd. Gdy coraz bardziej zniedołężniały wybierał się do domu starców, przyszedł pożegnać się z nami - zapamiętała pani Krystyna. - Płakał, powtarzał, że jedzie do Warszawy umrzeć. Chciał, żeby koniecznie pochować go na cmentarzu żydowskim w Leżajsku, obok odbudowanego ohelu cadyka, lecz myśmy mu tłumaczyli, że to niemożliwe, że cmentarz od przedwojnia jest nieczynny.”
Po prawdzie stało się to jeszcze na kilka lat przed jego wyjazdem, gdy coraz częściej był nieobecny w miasteczku. Do dzisiaj można usłyszeć w Leżajsku taką opinię: „Co to był z niego za Żyd, jeśli klucz do świętego dla niego miejsca powierzył katolikom? To tak, jakby klucze do klasztoru na Jasnej Górze zostawić Żydowi.”
Ale, jak się wydaje, Boruch Safir wiedział, co czyni. Klucza Żydom nie mógł zostawić, gdyż Żydów już w mieście nie było. Wiele przemawiało za jego wyborem. Matka pani Krystyny, której dom był jedynym przed wojną katolickim domem przy żydowskiej ulicy Górnej, poznała jidysz i umiała świetnie porozumieć się z pątnikami z odległego świata. Po drugie, dom Ordyczyńskich, dziś Kiersnowskich, położony jest tuż przy cmentarzu. Klucz mógł być w ciągłym pogotowiu.

„Moja mama zmarła z tym kluczem w ręku - opowiada pani Krystyna. - Dziewięć lat temu, pewnej nocy, wyrwana ze snu przez żydowskich przybyszów, pobiegła z nimi na cmentarz. Nie zdążyła przekręcić klucza w zamku. Upadła przed progiem ohelu. Zmarła na atak serca. Poruszeni tym chasydzi pocieszali mnie, że od teraz mama jest święta, gdyż wielki cadyk zabrał ją do siebie.”
Klucz po mamie przejęła pani Krystyna - namówił ją do tego rabin Reichberg Mendel z USA, który kiedyś przyjechał tu z pielgrzymami. Tłumaczył: „Pani Krystyno, jeśli Bóg zabrał matkę właśnie w tym miejscu, to znaczy, że chciał, żeby tu pozostała. A pozostanie tylko wtedy, gdy weźmie pani ten klucz. Nikt z Żydów nie protestował, zresztą nie było powodów, a więc „Wzięłam to na siebie, żeby podtrzymać tradycję” - wyjaśnia Kiersnowska. Dziewięć lat temu, gdy podejmowała tę decyzję, nie mogła nawet przypuszczać, że wkrótce ona, skromna emerytowana nauczycielka, stanie się w mieście osobą powszechnie znaną.
O Boruchu Safirze do dzisiaj krążą po Leżajsku legendy. Przedwojenny komunista, który wraz z początkiem II wojny światowej uciekł na wschód, do ZSRR. W 1953 roku, po śmierci Stalina, wrócił do miasteczka i oznajmił, że już wyleczył się z komunizmu i stał się prawdziwym chasydem. Przez pewien czas mieszkał u Kazimierza Gduli, pierwszego powojennego burmistrza Leżajska, wuja Krystyny Kiersnowskiej, który przeżył obóz koncentracyjny.
W obozie w Mauthausen, Gdula dzielił trudny los z rabinem Friedmanem z Wiednia, co rusz modlącym się o swoje ocalenie do Elimelecha z Leżajska. Rabin powtarzał, że jeśli przeżyje, odbuduje Elimelechowi ohel, zniszczony przez hitlerowców. Ocaleli obydwaj - Kazimierz Gdula i rabin Friedman.
Kiedy Boruch Safir na powrót pojawił się w Leżajsku, wuj pani Krystyny zaangażował go w odbudowę zdewastowanego w 1945 roku ohelu. Skontaktował w tej sprawie Safira z byłym towarzyszem obozowej niedoli, wiedeńskim rabinem Friedmanem. Ten - organizując wsparcie finansowe dla inwestycji - dochował przysięgi danej w obozie Elimelechowi. Ostatni leżajski Żyd zmarł na początku lat 70 w jednym z domów opieki społecznej w Warszawie.
Żydzi z całego świata przyjeżdżali na grób Elimelecha z Leżajska, można rzec, od zawsze.
„Leżajsk znaczy dla nas tyle, co dla wielu Polaków Częstochowa.” - powiedział kiedyś dziennikarzowi Zygmunt Nissenbaum, prezes fundacji, która w latach 80 odnowiła cmentarz i ohel przy ul. Górnej. W latach dziewięćdziesiątych do miasta zaczęły przybywać  tysiące pielgrzymów. Zwłaszcza w marcu, kiedy wypada rocznica śmierci słynnego Elimelecha. Jak się szacuje, wiosną 2003, było ich około 7 tysięcy. Ale każdego dnia, każdego miesiąca, nie tylko z okazji rocznic, może zdarzyć się, że ktoś zapuka do okna Kiersnowskich. Ktoś, kto jest nawet przejazdem. Z nagłą potrzebą pomodlenia się przed grobem cadyka. Klucz do ohelu musi być zawsze pod ręką.

Z ohelu kierujemy się do na ul. Rzeszowską, po czym skręcamy w prawo idąc w stronę Rynku, dochodzimy do ronda i przechodzimy przez przejście dla pieszych na drugą stronę drogi kierując się do Ratusza – 50 m (wskazówki są umieszczone na załączonej mapce).

Ratusz, obecnie siedziba Urzędu Miasta został zbudowany ok. 1713 r. Pierwotnie drewniany został zniszczony pożarem w 1811r. Gruntownie przebudowany, murowany, w stylu eklektycznym na planie kwadratu, piętrowy z wieżą od zachodu, częściowo na podpiwniczeniach sklepionych kolebkowo i żaglasto. Układ pomieszczeń wewnątrz jest dwutraktowy. Na parterze znajduje się sień przelotowa. W pomieszczeniach parteru sklepienia są żaglaste na gurtach z XVIII w. Okna na paterze zamknięte łukiem odcinkowym z XVIII w., na piętrze prostokątne z profilowanymi nadokiennikami. Elewacja frontowa jest czteroosiowa natomiast dach jest dwuspadowy kryty blachą. Nad częścią zach. prostokątna wieża dzwonnicza z dachem namiotowym. Na wieży zegar z 1905 r., wykonany w firmie Michała Mięsowicza w Krośnie.

Obok Ratusza, z jego północnej strony znajduje się Kościół Farny p.w. Trójcy Świętej i Wszystkich Świętych.
Wejście do kościoła znajduje się od południowej strony. W przedsionku jest tablica informacyjna, dotycząca historii obiektu. Wnętrze można zobaczyć przed, między lub bezpośrednio po mszy.

Budynek kościoła związany był z parafią założoną w 1400 r. przez Władysława Jagiełłę, przeniesioną w 1524 r. wraz z miastem na obecne miejsce, w latach 1439-1839 zarządzaną przez Bożogrobców z Miechowa. Fundatorem obecnego kościoła był ks. Feliks ze Skaryszewa. Wzniesiony on został w miejsce pierwotnego, drewnianego i następnego z ok. 1608 r. murowanego, nieskończonego, a spalonego tego samego roku przez Stanisława Stadnickiego. W 1656 r. uległ częściowemu zniszczeniu i przy odbudowie ok. poł. XVIII w.,  został powiększony. Uszkodzony pożarem w 1834 r., został ponownie odnowiony w 1860 i 1956 r. Obecnie jest to budynek murowany, potynkowany, jednonawowy z parą kaplic transeptowych i zakrystią od północnej strony. Prezbiterium trójprzęsłowe szerokości nawy, zamknięte wewnątrz półkoliście, zewnątrz pięciobocznie. Nawa nieco wyższa od prezbiterium pięcioprzęsłowa. Obok kaplicy północnej z ok. poł. XVIII w. składzik i od południa składzik i kruchta z tego samego czasu. Ściany podzielone wysokimi arkadami wspartymi na półkolumnach ustawionych na wysokich cokołach z ok. poł. XVIII w. Sklepienie w prezbiterium i nawie kolebkowe z lunetami, w kaplicy północnej - kolebkowo-krzyżowe i kolebkowe z lunetami, w kaplicy południowej kopulaste z lunetami, wsparte na trompach. W kruchcie południowej sklepienie kolebkowe, w zakrystii - kolebkowe z lunetami. Dekoracja sklepień późnorenesansowa, stiukowa, zachowana w prezbiterium za ołtarzem głównym. Chór muzyczny neorenesansowy z końca XIX w. Zewnątrz prezbiterium niewyodrębnione od nawy, ściany opięte szkarpami. Fasada zachodnia zwieńczona szczytem ujętym wolutami. Portal główny od zachodu późnorenesansowy, kamienny. Dachy kryte blachą, nad prezbiterium i nawą dwuspadowe o wspólnej kalenicy, nad zakrystią i przybudówkami pulpitowe. Wieżyczka na sygnaturkę ośmioboczna z drugiej poł. XIX w. Na ścianach polichromia z drugiej poł. XVIII w. wykonana przez malarzy kręgu Wojtanowskiego i Kłossowskiego z Lwowa. W prezbiterium przemalowana w 1861 r. przez Karola Chodzińskiego.
Ołtarz główny wczesnobarokowy, jednokondygnacjowy, na wysokim cokole, z bramkami, bogatą małżowinową dekoracją snycerską i figurami świętych, fundowany przez Łukasza Opalińskiego i jego drugą żonę Zofię z Daniłowiczów, wykonany w 1643 r. przez Jana Piechnikowicza. Ambona manierystyczna z 2 ćw. XVII w. podwieszona, z korpusem trójdzielnym i baldachimem w kształcie tiary papieskiej. Stalle późnorenesansowe z 1605 r., zdobione płaskorzeźbami i intarsją.

Wewnątrz kościoła znajduje się Ołtarz Matki Boskiej powstały około 1700 r. W latach 1932-36 został przerobiony przez Dąbrowskiego z Żołyni. Usytuowany w nawie na ścianie tęczowej po stronie południowej. 
Ołtarz przyścienny, architektoniczny z elementami rzeźbiarskimi, jednoosiowy, jednokondygnacyjny, ze zwieńczeniem, uszaty. Obudowa mensy w formie skrzyni, ujęta w parę smukłych postumentów ustawionych na cokołach, których górne krawędzie są obwiedzione profilowaną listwą. Ujęte w profilowaną ramę antepedium z emblematem Maryjnym na niebieskim tle w wieńcu 12 gwiazd. Nastawa ujęta w parę kolumn (o kapitelach zbliżonych wyglądem do korynckich), ustawionych na postumentach (ścianki przednie postumentów dekorowane prostokątami, oprofilowanymi płycinami, dekorowanymi detalem snycerskim ze stylizowanym ornamentem roślinnym); kolumny wysunięte ryzalitowo. Postumenty zwieńczone profilowanym gzymsem, który (wybiegając nieco ku górze) biegnie ponad dolną strefą pola środkowego nastawy, odpowiadającą predelli, w której - pośrodku - lekko występująca ryzalitowo obudowa drzwiczek tabernakulum, po bokach których oprofilowane płyciny.
Kolumny dźwigają przełamujące się na ich osiach belkowanie, przerwane w partii architrawu i fryzu, w którą wchodzi, zwieńczenie ramy obrazu w formie zamkniętej korony z dwoma wstęgami.
W ołtarzu w polu głównym nastawy obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem  namalowany w 3 ćw. XVI w. przez ks. Erazma prezbitera z zakonu Bożogrobców w Leżajsku. Obraz ten po 1594 r. znajdował się w drewnianym kościele (na miejscu obecnego kościoła bernardynów). W 1608 r. został ofiarowany do kościoła parafialnego w Leżajsku przez biskupa przemyskiego Macieja Pstrońskiego. Na obrazie sukienka srebrna ze złoconymi koronami z 1961r. Obraz ujęty w ramę w kształcie stojącego prostokąta. Rama profilowana, zawieszona wotami. Na zasuwie obraz Zwiastowanie z końca XVIII w. W zwieńczeniu owalny obraz w promienistej glorii z przedstawieniem Koronacji Matki Bożej, będącej ukoronowaniem cyklu obrazów z życia Marii i Chrystusa stanowiących jak gdyby oprawę nastawy ołtarza. Pierwszy obraz z cyklu: Zwiastowanie umieszczony poniżej glorii na zwieńczeniu po prawej stronie, drugi: Nawiedzenie również na zwieńczeniu po wewnętrznej stronie oddzielony od poprzedniego figurą klęczącego na profilowanym postumencie, powyżej kapitelu kolumny, anioła. Potem odwrotnie do wskazówek zegara obrazy umieszczone w medalionach w snycerskiej oprawie ze stylizowanej złoconej wici roślinnej tworzące uszy ołtarza w kolejności po stronie północnej: Boże Narodzenie, Ofiarowanie, Młody Jezus nauczający w Synagodze, Modlitwa w Ogrójcu, Biczowanie, po stronie południowej: Cierniem Koronowanie, Niesienie Krzyża, Golgota, Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie. Na zwieńczeniu Zesłanie Ducha Świętego i Wniebowzięcie Matki Boskiej w układzie identycznym jak obrazy po stronie płd. Powierzchnia ołtarza w kolorze kości słoniowej; ornament w płycinach postumentów, głowice kolumn, profile, rama obrazu i antependium oraz oprawa snycerska uszu złocone.
Ołtarz na ścianie tęczowej po stronie północnej nawy powstały około 1700 r., w latach 1932-36 został przerobiony przez Dąbrowskiego z Żołyni, przyścienny, architektoniczny z elementami rzeźbiarskimi, jednoosiowy, jednokondygnacyjny, ze zwieńczeniem. Obudowa mensy w formie skrzyni, ujęta w pary uskokowych, smukłych postumentów ustawionych na cokołach, których krawędzie są obwiedzione profilowaną listwą. Ujęte w profilowaną ramę malowane antepedium z sercem Jezusa umieszczonym centralnie. Nastawa ujęta w parę kolumn (o kapitelach zbliżonych wyglądem do korynckich), ustawionych na postumentach (ścianki przedni postumentów dekorowane prostokątnymi, oprofilowanymi płycinami, dekorowanymi stylizowanym ornamentem roślinnym, Postumenty zwieńczone profilowanym gzymsem, który biegnie ponad dolną strefą pola środkowego nastawy, odpowiadającą predelli, w której pośrodku lekko występująca ryzalitowo obudowa drzwiczek tabernakulum. Kolumny dźwigają przełamujące się na osiach belkowanie, przerwane w partii architrawu i fryzu, w którą wchodzi górna część ramy z baldachimem, wypełniającej pole nastawy.
W zwieńczeniu ołtarza gloria z obrazem przedstawiającym św. Andrzeja w wieńcu z chmur z promieniście rozchodzącymi się promieniami z zewnętrznym wieńcem chmur i główek putt. Po bokach odcinki przerwanego, trójkątnego przyczółka, od wewnątrz na których ustawione rzeźby aniołków siedzących na chmurach. Poniżej w partii belkowania godło Bożogrobców w kartuszu herbowym. Uszaki w formie suchego akantu. Struktura ołtarza pomalowana obecnie w kolorze kości słoniowej; ornament w płycinach postumentów, głowice kolumn, stylizowane kimationy, profile i szaty rzeźb złocone. Chmury i gołębica ducha świętego srebrzone.
Trzeci ołtarz boczny znajduje się w nawie głównej przy ścianie tęczowej po stronie północnej, barokowy z ok. 1640 r. Ołtarz przyścienny, architektoniczny z elementami rzeźbiarskimi, jednoosiowy, jednokondygnacyjny, ze zwieńczeniem, z uchami, z ornamentem małżowinowo-chrząstkowym. Obudowa mensy w formie skrzyni, ujęta w pary uskokowych, smukłych postumentów ustawionych na cokołach, których górne krawędzie są obwiedzione profilowaną listwą. Nastawa ujęta w parę kolumn (o kapitelach zbliżonych wyglądem do korynckich), ustawionych na postumentach (ścianki postumentów dekorowane prostokątnymi, oprofilowanymi płycinami). Kolumny dźwigają przełamujące się na ich osiach belkowanie, przerwane w partii architrawu i fryzu. W polu nastawy obraz przedstawiający św. Józefa z dzieciątkiem w otoczeniu aniołków z XX w. Ujęty w ramę w kształcie stojącego prostokąta. Rama profilowana, dekorowana stylizowanym kimationem. Nad polem głównym rzeźba Boga Ojca przedstawionego w półpostaci w wieńcu obłoków. W zwieńczeniu godło Bożogrobców na srebrzonym obłoku. Po bokach na profilowanych cokołach ustawionych na kapitelach kolumn rzeźbione figury biskupów w tiarach na głowach z pastorałami w rękach. Antependium XX w., ujęte w profilowaną złoconą ramę w centralnie umieszczone żółte litery JS w otoczeniu lilii i wieńcu róż. Powierzchnia ołtarza w kolorze kości słoniowej, trzony kolumn z niebieską marmoryzacją; ornament w płycinach postumentów, głowice kolumn. Stylizowane kimationy, profile i szaty rzeźb złocone.

Wychodzimy z kościoła Trójcy Świętej i idąc ulicą Rynek, dochodzimy do ulicy Jarosławskiej. Na połączeniu tych dwóch ulic znajduje się Biblioteka. Wzniesiona została przed 1914 jako dom społeczno-kulturalny Stowarzyszenia Ukraińców „Proświta”. Od 1956 funkcjonuje jako Biblioteka Miejska. Obok niej przechodzimy na drugą stronę drogi do ul. Górnej. Po przeciwnej stronie drogi znajduje się dawna cerkiew parafialna p.w. Zaśnięcia Najświętszej Panny Marii, obecnie kościół filialny rzymsko – katolicki. Początki budynku sięgają roku 1550. Została ona spalona przez Tatarów w 1624 r. Kolejna została zbudowana w 1661 r. i przeniesiona do Brzyskiej Woli. Obecny budynek został zbudowany w latach 1828 – 1832, w stylu eklektycznym. Cerkiew można oglądnąć z zewnątrz. Jej wnętrza są do obejrzenia w niedziele ok. godz. 1400.
Z cerkwi idziemy do ronda i skręcamy w ulicę Mickiewicza, kierując się do parkingu, na którym pozostawiliśmy samochód. Dochodząc do skrzyżowania z ul. Słowackiego skręcamy w nią, 20 m dalej z prawej strony pod numerem 2 można obejrzeć drewniany dom z XVII w. Wychodzimy z ul. Słowackiego do ul. Mickiewicza i idziemy dalej w kierunku klasztoru. Przed rzeką Jagoda skręcamy w prawo w ulicę Wyspiańskiego. Przy tej ulicy, pod nr 7, z lewej strony znajduje się dom drewniany, pozostałość dawnej zabudowy Leżajska. Wracamy do głównej drogi i udajemy się po samochód. Wyjeżdżamy w kierunku Jarosławia,  w odległości 3,6 km od parkingu, z prawej strony znajduje się znak drogowy kierujący nas w lewo „Sieniawa 16”. Następnie droga prowadzi przez szeroki pas podmokłych łąk zamkniętych od zachodu krawędzią Płaskowyżu Kolbuszowskiego, a następnie przybliża się do Sanu. W tych okolicach uchodzi do Sanu –rzeka Wisłok. Miejsce połączenia obu rzek to jeden z ciekawych zakątków krajobrazowych województwa. Okolica pokryta wielkimi łachami nadrzecznych łąk i zarośli, pełna spokoju i ciszy zmąconej tylko jednostajnym szumem wody i traw – doskonałe miejsce do wypoczynku.

Trasa zwiedzania Leżajska:

  1. Parking przy klasztorze o.o. Bernardynów;
  2. Klasztor o.o. Bernardynów;
  3. Plac Mariacki 2;
  4. Arsenał;
  5. Pałac, ul. Furgalskiego 4;
  6. Cmentarz Żydowski;
  7. Ratusz;
  8. Kościół Farny;
  9. Biblioteka;
  10. Cerkiew;
  11. Dworek, ul. Słowackiego;
  12. Dom drewniany, ul Wyspiańskiego7; ul. Mickiewicza 

Z Leżajska do Sieniawy jedziemy drogą lokalną w kierunku Wierzawic. Przez główną arterię tej miejscowości, przejeżdżaliśmy wjeżdżając do Leżajska, a teraz w zasadzie poruszamy się  o jej wschodni skraj.  Z lewej strony przed mostkiem, przy skrzyżowaniu mijamy obecnie zagospodarowany spichlerz pochodzący z XVI w.

Kilka minut jazdy, licząc od stacji paliw, znajduje się wioska Wierzawice. Z opowiadań najstarszych mieszkańców wiadomo że miejscowość zawdzięcza swoją nazwę pewnemu zdarzeniu, a tak naprawdę to legendzie, która była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Treść jej mówi o pewnej królowej Polski, która przejeżdżała przez tą miejscowość, a fakt że wówczas rosło tutaj dużo wierzb zauroczył ją i dlatego nadała tej miejscowości nazwę Wieaice. Początkowo były to Wieaice później Wierzajce, a dopiero później Wierzawice.
Pierwsze wzmianki o istnieniu miejscowości Wierzawice pochodzą z 1420r. Od początku XV wieku okolice Leżajska (w tym Wierzawice) należały do ziemi przemyskiej .Wówczas to w roku 1420, utworzono niegrodowe starostwo Leżajskie z takimi wsiami jak: Dębno, Giedlarowa, Sarzyna, Wierzawice, a w połowie wieku XVII (1649) w jego skład doszło dalsze dziewiętnaście wsi.
Z opowiadań tutejszych mieszkańców i z informacji pochodzących z literatury poświęconej tejże tematyce wiadomo, że miejscowość ta nie doczekała się wielkich osobistości, które w sposób szczególny zaznaczyłyby się w kartach historii Narodowej czy lokalnej. Okres, w którym wieś Wierzawice zaczyna pojawiać się w różnych „zapisach” to czas I i II wojny światowej, a także okres międzywojenny, który jest wspominany przez najstarszych mieszkańców, umiejących „wskrzesić” historię tamtych czasów. Dzięki przekazywaniu opowiadań z pokolenia na pokolenie można poznać historię tej miejscowości.
Wieś chociaż nie jest bardzo znana to jednak dla mieszkańców „niema w sobie równej”. Większość obecnych mieszkańców (ok. 79%) to rodowici Wierzawiczanie. Są to ludzie, których losy związane są z tą miejscowością od co najmniej 3 pokoleń.
Po wybuch wojny  w 1939r, 4 września Wierzawice jak wiele innych miejscowości przeszło w ręce wroga i wieś musiała podporządkować się do prawa wydanego przez Niemców, np.: trzeba było oddawać część zbiorów rolnych (ziemniaki, zboże, i inne plony, w zależności od posiadanego gospodarstwa). Pod groźbą śmierci, czy innych brutalnych metod były wprowadzone ograniczenia odnośnie korzystania z młynów, zakaz hodowania trzody chlewnej bez wiedzy niemieckich władz itp.
W tych stronach mieszkało dużo narodowości żydowskiej, w późniejszym okresie gdy Niemcy likwidowali getta to między innymi w wierzawickim lasku zginęło z rąk Niemców około 50 Żydów. W dniu dzisiejszym w tym miejscu jest zbiorowa mogiła, gdzie dosyć często palą się znicze. Na wspomnienie zasługuje nieżyjąca już mieszkanka Wierzawic Pani Helena Rzęsowa, która pomimo grożącego jej niebezpieczeństwa przetrzymywała w ukryciu i pomagała Żydom, przez co ratowała im życie. W tym czasie nie tylko ona ale i inni mieszkańcy bali się o swoje życie. Sytuacja zaczęła się pogarszać, gdy zamieszkujący tą okolicę Ukraińcy zaczęli pomagać Niemcom, dołączali do gestapo i spiskowali przeciwko Polakom.
W późniejszym okresie wielu Ukraińców z tego terenu musiało się ewakuować, gdyż Polacy zaczęli się „odgrywać” na nich za to że pomagali Niemcom. Czas wojny to okres partyzantki, która działała na tym terenie, skupiała tutejszą ludność biorącą udział w różnych akcjach (między innymi akcja wysadzenia mostu pod Jarosławiem). Wyzwolenie od okupanta niemieckiego tym terenom, podobnie jak większości okolicznych wiosek przyniosły wojska rosyjskie.

Dalej nasza droga prowadzi przez miejscowość Rzuchów, tu przejeżdżamy most na rzece Wisłok, a zaraz za nim droga ostrym łukiem skręca w prawo. Kolejne wioski to  Piskorowice i Pigany. Tutaj znajduje się cmentarz żołnierzy austriackich z okresu I wojny światowej. Plac jest ogrodzony i stoi na nim obelisk. Stąd od Sieniawy dzieli nas już tylko 4 km odcinek. Wyjeżdżamy z Pigan i jedziemy prosto, aż do rozwidlenia dróg, na którym skręcamy w prawo w ulicę Jana Pawła II i jedziemy nią aż do rynku, za budynkiem Ratusza droga skręca w lewo i dochodzi do głównego skrzyżowania. Jesteśmy na drodze podporządkowanej, zatrzymujemy się przed znakiem STOP i skręcamy w prawo. Ta droga powinna nam być już znana. Nieco dalej, przy figurce św. Floriana droga rozwidla się, my jedziemy na lewo w kierunku Jarosławia, a następnie wjeżdżamy do  Pałacu Sieniawa, gdzie kończy się nasza trasa.

CO WARTO ZOBACZYĆ:

  • PRZEWORSK: – Pastewnik, Muzeum wnętrz – kościół parafialny z XV w. – kościół bernardynów - mury miejskie,
  • Leżajsk: Bazylika – muzeum przy Bazylice – cm. żydowski – ratusz – kościół Farny – cerkiew, cm. wojenny w Piganach;